Skocz do zawartości
Artur98

Notoryczny kłamca 16 lat, pomóżcie :(

Recommended Posts

Witam, nazywam się Artur i mam 16 lat. Piszę ponieważ jestem notorycznym kłamcą i potrzebuję pomocy. Coraz częściej zdarza się, że okłamuję ludzi i cisnę im różne bajki. Nie myślę o tym, żeby kłamać tylko jakoś samo to wychodzi ode mnie. Wynikają z tego bardzo dziwne sytuacje, które kończą się ośmieszeniem mojej osoby i utratą zaufania. Moi koledzy powoli zauważają, że kłamię i zdarza się, że wyśmiewają się ze mnie. Nie chcę iść do psychologa bo nie lubię zwierzać się komuś ze swoich problemów. Proszę, podajcie mi jakieś rady jak sobie z tym radzić, chcę żyć normalnie i nie robić sobie problemów przez wymyślanie bzdur. Wiem w jakiej sytuacji jestem i wiem, że muszę to zmienić. Proszę, pomóżcie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cześć. Co pozwoliło Ci tutaj zwierzyć się ze swoich problemów?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kłamstwo. Przewinienie tak bardzo lekceważone przez społeczeństwo. Niektórzy twierdzą, że uczciwość niepopłaca. Twój przypadek to przykład na to, że kłamstwo również niepopłaca.

Nie myślisz o tym, żeby kłamać tylko jakoś samo to wychodzi.

Być może twoje kłamstwa to nawyk nad którym ciężko jest zapanować.

Może zacznij planować wszystko co chcesz zrobić, każdy swój krok, każdą swoją myśl. Walka z nawykami może być trudna ale warto ją podjąć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A co cie pcha do klamstwa? Jak juz sklamiesz to zadaj sobie pytanie co chciales przez to klamstwo zyskac, co nim ukryc,klamstwo to ucieczka przed znieksztalcona prawda, znieksztalcona dlatego ze pozbawiona milosci i milosierdzia dla nas samych i w konsekwencji do innych rowniez. Np. Sklamam szefowa, na jej pytanie czy umylam rece zanim zaaplikowalam masc na zarozowione posladki dzidziusia, odpowiedzialam ze strachu : tak ( pracuje w zlobku i daje ci przyklad swojego zniewolenia drobnymi, z pozoru niewinnymi ale w rezultacie kompulsywnymi klamstwami :wacko: ). Zadalam sobie pytanie co mnie popchalo do sklamania, odpowiedzialam sobie, strach, ale przed czym? przed tym ze szefowa dowie sie prawdy, no ale co z tego? A no to ,ze dostanie mi sie manto, no i co ze mi sie dostanie? No to, ze wyjde w jej oczach, na nieodpowiedzialnego pracownika, no i co ze wyjde jakos tam w jej oczach? No to, ze jak ona postrzega moj czyn tak ja w konsekwencji postrzegam siebie w calosci, to znaczy jak ona mi moze powiedziec ( tu widzisz mnie uciekajaca od tego na wlaczonym piatym biegu :) ) : twoj czyn byl nieodpowiedzialny, moj umysl zarejstruje: jestes osoba nieodpowiedzialna. Czy dostrzegasz niuans? Dlaczego tak mysle? Odpowiedz oczywiscie lezy w moim (naszym) dziecinstwie.

By przestac klamac, trzeba odwazyc sie stanac w prawdzie z soba i swoimi demonami przeszlosci, nastepny krok to chciec przebaczyc innym i sobie, by moc zaakceptowac swoje nieidealne zycie, nieidealnych innych ,nieidealna siebie i nieidealny swiat. Bez przebaczenia i pogodzenia sie z nasza przeszloscia nie mozna nawet marzyc o wyzrdowieniu i uwolnieniu sie od klamstwa, zalu,pychy, gniewu, i nienawisci.

Pozdrawiam i zycze powodzenia w przezwyciezaniu wlasnych slabosci.


Polecam ksiazke Neala Lozano " Modlitwa o uwolnienie". Na youtube tez znajdziesz jego i jego zony swietne konferencje.

Edytowane przez Donatka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×