Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
newwoman.pl

Pokolenie ludzi słabych?

Recommended Posts

Witam,

Przez długi czas obserwuję młode osoby, ich zainteresowania i sposób spędzania wolnego czasu. Do napisania tego artykułu przygotowałam się nie tylko ze strony teoretycznej ( mnóstwo przestudiowanych książek) ale również ze strony praktycznej (obserwacja i rozmowy z młodymi ludźmi).

Wniosek jest jeden. Ludzi rezygnują dosłownie ze wszystkiego, nie mają odwagi walczyć o swoje marzenia, starać się osiągnąć coś więcej a w ich słowniku najbardziej popularne słowo to słowo "Nie chce mi się". Podobno kiedyś było inaczej... Nie miałam okazji się o tym przekonać z racji swojego wieku ale z tego co słyszałam to kiedyś ludzie bardziej walczyli o pracę, związki, przyjaźnie, zainteresowania.

Wiem, że ten artykuł jest bardzo kontrowersyjny, ale moim celem jest skłonienie wszystkich do refleksji na ten temat. Co o tym sądzicie? Czy naprawdę dzisiejsze pokolenie to pokolenie ludzi słabych?

PS. Artykuł możecie przeczytać na naszej stronie www.newwoman.pl

Zachęcam wszystkich do dyskusji. Macie jakieś pomysły jak z tym walczyć?

Pozdrawiam,

Anna

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzisiaj młodzi ludzie chcą żyć beztrosko, bezstresowo, bez odpowiedzialności, bez problemów. Chcą, żeby życie było fajne, przyjemne i wygodne oraz kolorowe. Od starszych ludzi często słyszy się: dzisiejsza młodzież to lenie, lesery, chamy, pijaki itd. Nie nazwałbym dzisiejszą młodzież słabeuszami tylko leniami i próżniakami ale jak uświadamiać młodego człowieka, który widzi jak rodzice ciężko pracują i jedynie dorabiają się choroby, a obok sąsiedzi niczym się nieprzejmują, żyjąc beztrosko, kombinując całe życie i lepiej im się powodzi niż niejednemu ambitnemu starającemu się coś osiągną w życiu?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jasny,ale w pewnym momencie przez drzwi z hukiem wchodzi brutalna (w naszym kraju jeszcze brutalniejsza) rzeczywistosc.Rodzice w końcu przestają sponsorowac imprezki,Na sudiach też trzeba dorobić,a to ktoś zaliczy "wpadkę"...I wtedy trzeba zacząć albo ciężko pracować "dorabiając sie choroby" albo zacząć kombinować:) I wtedy "słabości,prozniactwo i lenistwo" znikają jak ręką odjął:) Znam takich co mają jedno dziecko i pracują sobie lajtowo,zarabiają i odkładają jeszcze.A leniami nie byli nigdy.Znam też takich,co mają 3-4 dzieci.Nieraz każde z inna.Rodzice bogaci więc szalalo sie za młodego.Aż starzy powiedzieli "dość".Teraz tyraja po 10-12 h zeby moc tylko płacić alimenty.

U nas w 95% przypadków,w pewnym momencie naprawdę wszystko mija:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mój kolega powiedział kiedyś tak:

Na studiach niektórzy moi znajomi przykładali się do nauki, ciężko harowali, zarywali noce, stresowali się, a ja wszystko robiłem na luzie, kombinowałem, ściągałem i miałem czas na życie prywatne. Egzaminy jakoś pozaliczałem, a niektóre kujony wypadły gorzej niż ja. Dzisiaj mam fajną pracę załatwioną po znajomości, może nie w zawodzie ale nawet można fajnie zarobić. Rodzice zawsze powtarzali, że tylko ciężką pracą można dojść do czegoś w życiu ale ja i tak robiłem po swojemu i dobrze na tym wyszedłem.

Takim ludziom jest ciężko wytłumaczyć, że życie nie zawsze jest usłane różami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale wiesz,postępowanie schematami... Popatrz ilu ludzi wybilo sie nie postepujac wedle reguł.A nieraz wręcz nawet wbrew nim.I nieraz pewno z czystego lenistwa^^ I nie,nie próbuje ich tu tlumaczyc czy cokolwiek podobnego:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Młodzi mają swój świat w którym żyją i do którego nie wpuszczają osób które ich krytykują. Jeśli ktoś ciężko pracuje i mimo wszystko nie odnosi sukcesów, jest uważany przez pewną część społeczeństwa za frajera którym zwyczajnie się gardzi. A może młodzież widząc co się dzieje, zwyczajnie boi się zaryzykować, boi się krytyki innych osób, mimo tego że kiedyś będzie trzeba się z tym zmierzyć? :blink:

Młoda osoba może chociaż na chwilkę zamknąć się w swoim beztroskim świecie i wyciągać z życia tyle ile się da, a co będzie później zobaczymy.

Tak myśli niejedna młoda osoba.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Owszem,to fakt.Żyje sie dniem dzisiejszym a jutro... Będzie jutro:) Jednak któreś jutro w końcu przynosi zmiany.Przychodzi czas ogarniecia sie i zdecydowania,co będę robił i co mi to da.Mój rocznik i ci których znam szli na studia i wybierali kierunki wg własnego widzimisię.Teraz są za granicami lub pracują w zupełnie innych zawodach niż te ze studiów.Niestety polonistyka nie wyszła na dobre^^

Niewiem gdzie wtedy mieli glowy,bo na bank nie na karkach.

Informatyka,biologia,medycyna i ochrona środowiska były wtedy najbardziej kuszacymi kierunkami.Jednak wielu i wiele pchalo sie na polonistykę.

Znam koleżankę która nie dostała sie na wrocławski,to pojechała na warszawski... Obecnie jest kierowniczka w biedronce^^

Jakoś jednak wyszła:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Duży wpływ na światopogląd ma też środowisko w jakim człowiek żyje. Jeśli ktoś obraca się między ludźmi do których los się uśmiechnął, będzie uważał, że życie nie jest takie złe ale jeśli się widzi problemy innych ludzi, trud jaki muszą wkładać żeby jakoś przeżyć i nie zawsze odnoszą sukcesy, to można się poważnie zniechęcić do wszystkiego.

Więc może środowisko życia jest kluczem, może trzeba skierować młodego człowieka na odpowiednie tory, żeby na własne oczy mógł zobaczyć ludzi sukcesu, a najlepiej takich, którzy z samego dołu powędrowali na sam szczyt bo walczyli bo nie poddali się. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm jedynym mankamentem jest to ze zwyklemu szarakowi do grona ludzi którym sie dobrze wiedzie/powiodło ciężko sie "wkrecic":) Ludzie pod wpływem sukcesu i kasy zmieniają przyjaciół:) Choć nie jest to regułą.

Na studiach jest to samo,choć tam łatwiej wejść między grupy.W końcu dobrze jest sie pobawić za młodego w ekipie dobrych znajomych,nieważne czy bogaci czy też mniej:)

Najprościej chyba,metoda prób i błędów dojść do tego w czym sie jest dobrym,w silnej woli,nastawieniu ze sie uda.Wzieciu dobrych przykładów,słuchaniu rad.No i trzeba też mieć charakter i jaja:)

"U can be watcha wanna to be"... Chyba najlepiej pasujące zdanie w tym wszystkim.Każdego dnia,wstajac masz miliony możliwości.Trzeba tylko pomagać szczęściu.Nie mieć wywalone na wszystko ze "będzie co będzie".Tylko wypatrywać okazji.I czasami zaryzykowac:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"...Jesteś słaby, jak całe pokolenie.

Jes­teś słaby. Na­leżysz do po­kole­nia ludzi słabych. Re­zyg­nu­jesz dosłow­nie ze wszys­tkiego z cze­go da się w życiu zre­zyg­no­wać. Masz marze­nia, ale nie dążysz do ich reali­zac­ji. Nie pot­ra­fisz ok­reślać swoich celów. Jes­teś słaby. Tak, do Ciebie mówię. Słyszysz mnie? Jes­teś słaby…

Już w szkolę, gdy nau­czy­ciel wez­wał Cię do us­tnej od­po­wie­dzi od ra­zu się pod­da­wałeś. Bałeś się wstać z ław­ki i po­dejść do je­go biur­ka. Wo­lałeś od ra­zu przyjąć szmatę. Bez wal­ki, bez próby ob­ro­ny. Cze­go się bałeś? No cze­go? Jes­teś słaby.

Na im­pre­zie bałeś się po­dejść do tej blon­dynki przy barze. Piękna była, praw­da? I miała ta­kie ponętne us­ta i zmysłowe spoj­rze­nie, a Ty stałeś jak ta­ka piz­da i cze­kałeś… no właśnie, no co Ty cze­kałeś? Cze­go się bałeś? No cze­go? Jes­teś słaby.

Mówiłeś zna­jomym o tym, jak to chciałbyś po­jechać autos­to­pem do Hiszpa­nii w cza­sie naj­bliższych wa­kac­ji. Mówiłeś, dużo mówiłeś, a co zro­biłeś w ce­lu reali­zac­ji te­go marze­nia? Ow­szem, może i masz ja­kieś tam swo­je marze­nia, ale nic po­za tym. Tak na prawdę nie dążysz do ich reali­zac­ji. Faj­nie jak­by się spełniły, ale jeśli nie to trud­no – praw­da, że tak jest? Zna­lazłeś sto wymówek. A to język, a to pieniądze, a to brak cza­su. Dlacze­go nie po­jechałeś do tej Hiszpa­nii? Cze­go się bałeś? No cze­go? Jes­teś słaby.

Sie­dzisz i narze­kasz na to jak Ci źle w tym kra­ju. Tym­cza­sem, gdy możesz coś zro­bić, możesz od­dać swój głos, możesz wyk­rzyczeć swój sprze­ciw, wyjść na ulicę i po­wie­dzieć: NIE, DO­SYĆ, KO­NIEC… to gdzie Ty wte­dy jes­teś? Dlacze­go od­puszczasz? Dlacze­go sie­dzisz wte­dy przed te­lewi­zorem i przechy­lasz ko­lej­ne­go bro­wara? Było trze­ba iść wte­dy na wy­bory – od­dać swój głos. Było trze­ba wyjść wte­dy na ulicę – rzu­cić ka­mieniem i krzyknąć NIE. Dlacze­go te­go nie zro­biłeś? Cze­go się bałeś? No cze­go? Jes­teś słaby.

Sta­jesz przed lus­trem i mówisz, że źle wyglądasz, że tłuszcz za­lewa Two­je ciało. Mogłeś iść dzi­siaj ra­no po­biegać, za­pisać się na siłow­nie, iść na spa­cer… co­kol­wiek. Nie zro­bisz te­go, bo wo­lisz sy­piać po 12 godzin i mar­no­wać swój czas, swo­je chwilę na to by coś zro­bić. Dlacze­go do tej po­ry nie zro­biłeś cze­goś dla swo­jego zdro­wia i uro­dy? Cze­go się bałeś? No cze­go? Jes­teś słaby.

Pod­nieść wreszcie swój tyłek i zrób coś. Nie mar­nuj swo­jego życia. Nie ga­daj o marze­niach tyl­ko je reali­zuj. Nie cze­kaj, aż coś sa­mo się zro­bi tyl­ko wstań i to zrób: TE­RAZ! DZI­SIAJ!

A Bądź dla siebie bo­hate­rem, a nie tchórzem. Wiesz czym różni się ten pier­wszy od dru­giego? Niczym. W środ­ku są ta­cy sa­mi. To nie jest kwes­tia genów. Ten pier­wszy po pros­tu coś ro­bi – ich czy­ny sta­nowią o różni­cy.

Zrób coś, bo inaczej całe życie będziesz słaby. Um­rzesz słaby. Zrób coś. Nie jut­ro. Te­raz..."

Źródło: www.cytaty.info

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli myslisz ze większość po przeczytaniu tego nagle dojdzie do wniosku... Tak,jestem mieczakiem i czas to zmienić! To... Przestan sobie sprawiać ból myśleniem.Może zrobi to jeden na 10? 100? Może...

Teraz ludźmi sie potrzasa,fizycznie i psychicznie.Zeby do czegoś doszli.Bierze za łeb i pokazuje prawdę a nie sadza przed tv i kompem i wyszukuje programy pokazujące "rzeczywistosc".

Nie pokazuje sie cytatów napisanych czas jakiś wstecz... To bylo dobre nascie,dziesiat lat temu.

I tak,bylem tak zajebiscie twardy ze nawet gdy nie bylem przygotowany to szedlem do odpowiedzi.Bo moglem liczyc na kumpli I ich podpowiedzi.A oni mogli liczyć na mnie.

Lalem na blondynki przy barach.Wolalem dziewczyny z dala od wódki.Lepiej i poważniej sie rozmawia wtedy.

W wieku lat 21 bylem na stopa z 2 kumplami w Paryżu.Przejechalem cale niemcy znajac tylko pare zdań.Wycieczka trwała ponad 4 miesiące,bo po drodze sie jeszcze popracowalo:) Wróciłem mogąc w stopniu komunikatywnym sie dogadac.Znam w dobrym stopniu angielski,niemiecki i czeski.A potrafie bluzgac w kilku innych.

Nie narzekam i nie siedzę w tym kraju.

Wcale tak źle nie wyglądam.Praca zmusza do wysiłku a ten buduje moja sylwetkę.

Tylko ryj mam brzydki i wredny ale... jestem z tego dumny:)

Robię co dzień coś dla siebie.Mam sporo doswiadczenia w wielu dziedzinach.I wciąż zdobywam nowe.Co dzień.

Powyższy tekst też zostanie olany przez większość.A niektórzy napiszą ze sie chwale.

I dalej nic to nie zmieni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ke? :)

Tłumaczenie dla opornych.

Dla większości ten tekst który tak ładnie i z takim wysiłkiem przekopiowales będzie kolejna rzeczą która byc może przeczytają.

Byc może czesc z nich sie nawet zastanowi nad tym.

Byc może czesc z tych co sie zastanowi do czegos dojdzie.Np ze czas coś zmienić.

Byc może czesc z tych którzy do czegoś dojdą coś zrobi.

Byc może paru z nich sie uda to coś zrobić.I jakoś na tym wyjdą.

Teraz trzeba takiemu matołkowi pokazać jak może skończyć sie dla niego wyżej wymieniona w temacie słabość. Ze raczej nie jest na przyslowiowym wozie,a bieznik opony tego wozu zaczyna odciskac sie na jego potylicy.

Pokazać mu do czego dojdzie z taka słabością. Jak to Jasny napisał,tak w telegraficznym skrócie,albo będzie tyrał za grosze i będzie szarakiem.Albo pomyśli,pokombinuje,dojdzie do wniosków i wyjdzie na tym. A co najwazniejsze zacznie działać zamiast wegetowac z dnia na dzień.

Nie pokazywać upupionej telewizyjnie rzeczywistosci z Klanu,Na wspólnej czy Mody na sukces.Badz najnowszego dzieła puszczanego na Vivie - Życie na bogato.

Żyjąc takimi filmowymi złudzeniami,obecne kajtki będą po kres życia czekały na "ta fantastyczna szansę która skapnie im z nieba tak nagle".Jak w filmie.

I tu kolejny prozaiczny cytat,tym razem nadużywany przez mojego wujka... "Masz łeb i ch.j to kombinuj".

Zgodnie z zasada kombinuje.I całkiem nieźle na tym wychodzę.

Mialem już z 40 posad w różnych zawodach.Od kopania rowów po siedzenie za biurkiem i odbieranie telefonów.Wiem czym jest głód,chłód i zszarpane nerwy.Wiem jak to jest byc na fali i wiem jak mocno można pier.olnac o dno...

Obecnie nie narzekam,co miesiac dodając do odlozonej sumy.Większość marzeń i kaprysow spelnilem.Zwiedzalem piekne i dalekie kraje.Poznalem niesamowitych ludzi.Ciężko pracowałem by później moc odpoczywać.

Wciąż sie uczę.Szlifuje języki które znam i uczę sie nowych.Zdobywam nowych przyjaciół.Nowe doswiadczenia.Pracuje w nowych zawodach...

Bo po prostu takie życie mi odpowiada... Bo takie moje przeznaczenie i... Wloczyc sie po świecie po koniec czasu... A także. Cholerny brak farta by w końcu stanac w jednym miejscu i tam zostać.

I nawet moja cholerna choroba mnie w niczym nie powstrzymuje:) a wręcz napędza do dalszego działania:)

By ogarnąć z tego świata jak najwięcej.

Bo żywe srebro ze mnie.

A dzisiejsza młodzież woli bary,dyskoteki i szajsbuka.I chwalenie sie badz uwiecznianie każdego pierdniecia na tym czy innym portalu.Zwiedzają świat w Google maps badz Street view.Zaczynają studia i kończą je.By jeden na ,pi razy drzwi, robił w swoim zawodzie.Brak im konstruktywnego myślenia.Żyją z dnia na dzień i im to odpowiada.Dopiero jak życie da po dupie wtedy następuje chwila zrozumienia.Leniami też są.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tłumaczenie dla opornych.

Dla większości ten tekst który tak ładnie i z takim wysiłkiem przekopiowales będzie kolejna rzeczą która byc może przeczytają.

Keee? :)

Szczerbaty. Wytłumacz mi proszę, dlaczego dzieci Neo biorą wszystko do bani? ;):P

No i jakim cudem siedząc całe życie przy maminej piersi w Pcimiu Dolnym - czytaj Chełmno/Jelenia Góra - wierzą w bajki, które sobie wymyśliły i mają się za ambasadorów, niczym Tony Halik ;) wmawiając wszystkim dookoła w wirtualnym świecie, że przemierzyły palcem globus wzdłuż i w szerz? ;):P

Edytowane przez Slavko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Slavko... Nie żadne chelmno,tylko bardzo malownicze miasteczko położone w okolicach kotliny kłodzkiej:) Ktoś tu został niezbyt dokładnie poinformowany przez kogoś kto sie nie interesował lub prościej mówiąc miał w dupie i swietnie sie bawił.

Next... Nie mieszkam już.Dłuższy czas.Obecnie bawie w Ludwigshafen am Rhein,kolejna piękna okolica:)

Gościu,po co miałbym cokolwiek zmyslac? Nie ja tu jestem od zmyslania.Nie miałbym w tym żadnego celu?Chwila zainteresowania nieznajomych mi ludzi?Widzisz w tym sens?Widzisz logikę?Chyba naprawde jakas funkcja/dysfunkcja przerosła ci iloraz inteligencji?

Czy mam sie za ambasadora?Gdzieś to wyczytal?Hmm... Popatrz popatrz,to już nawet nie można napisać ze gdzieś sie bylo bo zaraz ktoś sie obruszy i zacznie wciskać ze na pewno nigdzie nie byłeś.Naprawde,teraz widać kto tu zaczyna "brać sobie do bani" i konfabulowac.Ja tylko napisałem ze zwiedzilem kawalek świata.Nic ponadto.I zostałem normalnie be i fuj...

A to ze niektórzy siedzą ciągle na dupach przed klawiera i próbują raz na jakiś czas przemiescic ta dupe autobusem.Badz innym środkiem transportu gdzieś dalej.No gratuluje:) Iście ulanska fantazja i naprawdę uścisk ręki prezesa i autografy w zakładach pracy.Takie niesamowite poświęcenie.Tylko czasami później przychodzi myśl... Czy bylo warto.

Zes sie facet uparł na te dzieci neo.Owszem,swego czasu posiadalem neostrade i naprawdę ciężko bylo sie przyznać przed innymi.

Czy masz jakieś przykre wspomnienia z dzieciństwa w tym kierunku? Byłeś może banowany na wszelakich serwerach przez tych złych modow/adminow? No ty pewno tylko trollowales innych użytkownikow... Tylko bluznales komuś bo... no przecież zasługiwał.. Samym tym ze był akurat tam gdzie ty.Bo pewno był jakimś noobem albo... był lepszy od ciebie w czymś?

No ale to przecież niemożliwe!!!!1111 To ty byłeś wszedzie pro mega cocks hakierem!!!111

Eh... no przykro mi po prostu:) Ja jestem w tej sytuacji kompletnie bezradny... Ale wierzę w ciebie,ze dasz sobie rady z ta trauma... Ze wszystko będzie dobrze:) I w swoim własnym małym światku pro trolla zablysnie ci znow światełko "online" na modemie neo.Ze wszyscy ci źli admini i moderatorzy odeszli w zapomnienie.Ze nie będzie już więcej banów... Ani tym bardziej permbanow... Ze znow będziesz mógł kogoś noobem nazwać i wogóle mu wygarnac.

Cóż,chyba tym optymistycznym akcentem mogę sie pożegnać z forum i innymi uzytkownikami:)

Ktoś gdzieś kiedyś napisał zeby nie dorownywac komuś czyms tam.Więc nie będę już komuś tu dorownywal.Bo i po co,tyle sie image budowało zeby teraz sie o glebę rozbił... Nie warto^^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hahahahaha :D

Szczerbaty. Uwielbiam Trolling i odpowiadać na najmądrzejsze wypowiedzi Troli internetowych ;)

Taaaak... Mikołaj Kopernik też była kobietą ;):P Od początku wiedziałem, że "...jesteś Laska. Z Polski..." ;)

http://www.youtube.com/watch?v=9O-ZI0Kzttg

Żegnaj Szczerbaty ;)

P.S.

Pod jaką nazwą użytkownika się teraz pojawisz? ;):P

Z tego co pamiętam, to byłeś na tym forum już 5 razy ;)

Z niecierpliwością oczekuję na twoje szóste wcielenie... Buhahahahaha :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie możesz nic pamiętać ponieważ bylem tu wcześniej niż ty^^

No popatrz,dziecko poznalo nowe słowo i zaczyna go nadużywać^^ Odruch Pawłowa był tu nieunikniony^^

Nadużywanie niepotrzebnych nikomu i starych cytatów z filmów wcale nie przyniesie ci... Niewiem co tam sobie wyobrazasz w swoim własnym prywatnym światku zagubionego wśród innych ludzi kajtka neostrady ale zycze ci powodzenia^^

Radze ci z całego serca,jako ze czasami jestem dobrym człowiekiem.Nie myśl.Zdaj sie w tym kontekście na innych.Po co sprawiać sobie ból i przepalac styki pod kopułą?

Nie potrafisz wymyślić bardziej cietej riposty niż bzdurne zdania ze starych filmów? A mialem cie za tak wysmienitego adwersarza... Żal... Zalosc... Żenua...

Probuj dalej wspiąć sie na szczyt który sobie zamarzyles,po szczebelkach swojej drabinki jakubowej^^

Wierzę ze będziesz żył w ciekawych czasach:) Ze w końcu ogarniesz życie takim jakie jest na zewnątrz twojego prywatnego swiatka praca - dom - komputer z łączem online.Wyjdź na zewnątrz,przestan wierzyc w bajki pisane ci przez innych ludzi.Przedłożone ci prawdy zweryfikuj,lub wloz między bajki.

Bo zgodnie z jednym tekstem z filmu o ludziach nazwanych z powodu profesji "psami"... Możesz kiedyś potrzebować protezy ręki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hahahahaha :D

Wolę mieć protezę ręki, niż miękką rąsię ;)

Trzymaj się Laska maminego cycka. To jedyna osoba, której jeszcze nie uśmierciłeś ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Ten temat jest zamknięty i nie można dodawać odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...