Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles
Aja

"Już się nie znamy"

5 postów w tym temacie

Ostatnio przeglądając Facebooka doszłam do wniosku, że można kogoś "już nie znać". Trochę to dziwna forma, ale jednak. Odkryłam, że większości osób, z którymi miałam kiedyś do czynienia, już nie znam, że właściwie mnie nie obchodzi, co robią aktualnie, co publikują. Że jako osoby są dla mnie zupełnie obce, jedynie nazwiska mogę znać. Nie uważam tego za problem, uważam, że im mniej ludzi, im mniej niepotrzebnych bodźców, tym lepiej. Zastanawia mnie tylko mechanizm, jak to możliwe, że ktoś, kogo zna się właściwie z lat szkolnych, czy jakichś zajęć dodatkowych, może stać się dla nas po kilku latach zupełnie obojętny. Czy to znaczy, że znajomość już kiedy istniała, nie miała dla nas większego znaczenia, czy po prostu samoistnie zanikła? Czy to możliwe, że ludzie, którzy znali się kiedyś, po jakimś czasie nieprzebywania ze sobą często, stają się sobie obcy? Wiem, że czasami zmiana, jaka po latach zaszła w drugiej osobie, może nas zaszokować, ale to normalne. Mam na myśli raczej taką zwykłą obojętność. Dlaczego znajomość potrzebuje częstego kontaktu, by mogła przetrwać? Dlaczego znajomości są tak nietrwałe i ciągle trzeba pilnować, by się nie rozpadały? A może w ogóle nie warto pilnować...

Edytowane przez Aja

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale mechanizm zapominania ludzi i zrywania znajomości trwał znacznie wcześniej niz facebook. Ludzkie drogi się rozchodzą.

Czy trzeba pilnować, by się nie rozpadły to sporna kwestia. Ja np uważam, że jeśli ktoś się nie odzywa to nie jest zainteresowany kontynuowaniem znajomości, więc po co się wysilać z naszej strony?

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A czy nie jest tak, że kontynuowanie każdej znajomości wymaga wysiłku, by się ona nie rozpadła? I że po pewnym czasie jakas znajomość staje się nudna, a ludzie ją kontynuują z przyzwyczajenia lub jakichś innych korzyści?

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myślę, że masz sporo racji. Dopóki istnieje jakaś wymiana - coś dajemy, coś dostajemy - to taka relacja jest dla nas ważna. Wysiłek wsadzony w utrzymanie znajomości jest też pewną "inwestycją", przez którą taka znajomość ma dla nas wartość.

Brak w/w wymiany jest pewnie powodem naturalnej śmierci naszych znajomości, kiedy z czasem zmieniają się nasze potrzeby i zainteresowania, oczekujemy czegoś innego i sami reprezentujemy sobą już coś innego, co niekoniecznie przemawia do naszych starych znajomych. Czasem faktycznie z przyzwyczajenia, poczucia winy albo przyzwoitości próbujemy to potem na siłę reanimować, zwykle z miernym skutkiem. Czasem jest to wysiłek jednostronny, czyli skazany na porażkę.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Najgorzej jest, jak dochodzisz do takich wniosków przeglądając profil twojego przyjaciela, z którym kiedyś byliście nierozłączni. Ja też tak mam. Z kumplem znaliśmy się od szkoły podstawowej, mieszkaliśmy w tej samej miejscowości kilka domów od siebie, a potem w okresie studiów znajomość się urwał i to nie przez to, że zmieniliśmy miejsce zamieszkania, bo studiowaliśmy w tym samym mieście. Wiedzieliśmy o sobie wszystko. Mieliśmy wspólne tajemnice. Dzisiaj zachowujemy się jakbyśmy nigdy wcześniej się nie znali. Jest to przykre. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz