Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles
freez44

Idealizowanie

19 postów w tym temacie

"IDEALIZOWANIE drugiego człowieka to "widzenie" go na podstawie własnych wyobrażeń. Wyobrażenia te są zwykle mocno przesadzone. "Dodajemy" komuś o wiele więcej niż on sam posiada. Do czego to prowadzi? Do rozczarowań. Jeśli ktoś wydaje się być Bogiem.. i nagle zrobi coś nieoczekiwanego, coś czego "byśmy się po nim nie spodziewali" doświadczamy podwójnego bólu i żalu. Nie idealizujmy, nie skazujmy się na rozczarowanie. Grunt to akceptacja drugiego człowieka z jego wadami i zaletami."

Cały tekst znajdziecie tu:

http://freez44.blogspot.com/2012/09/idealizowanie_28.html

Zachecam do lektury,

Pozdrawiam, freez44

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Fakt, cóż mogę powiedzieć. Też trochę idealizowałem swoją ukochaną i... Mam za swoje. Ale przeżyje;) Zresztą nawet bez tego i tak nie dostrzegam jej wad. Jesteśmy już trochę ze sobą, a moje zakochanie w niej jest ciągle w fazie poczatkowego uwielbienia i oślepienia przez jej cudowną osobę:P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie wszystko widać po człowieku od razu,często wyłazi później w bardziej sprzyjających okolicznościach.Idealizujemy też dlatego,bo w drugim człowieku można dostrzec własne wady,a nie chcemy tego widzieć.

Kitsune jak możesz widzieć jej wady i jednocześnie ich nie dostrzegać?Chyba bardziej je zaakceptowałeś :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po prostu.Choć czasami ze tak powiem,wygarne jak mi się coś nie widzi.Ale następnego dnia kompletnie o tym zapominam.Choć niestety,jak to swego czasu po takim wygarnieciu usłyszałem że "widziały gały co brały" i że się nie zmieni.A jej jak się coś nie widzi,to muszę to zmienić praktycznie od razu.Więc,może mi Disturbio odpowiesz w imieniu waszej płci.Jak to jest do cholery że w związkach macie większe prawa niż my?Tego nie ogarniam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Musi być jakaś sprawiedliwość we wszechświecie:)Odbijamy sobie wieki niewoli :P

To już musicie sami ustalić,na co możecie przymknąć oko.A poza tym miłość ci wszystko wybaczy :D

No i nie dziwię się,że to usłyszałeś.Jak jedna strona zaczyna wygarniać,to druga długo dłużna nie pozostaje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Musi być jakaś sprawiedliwość we wszechświecie:)Odbijamy sobie wieki niewoli :P

To już musicie sami ustalić,na co możecie przymknąć oko.A poza tym miłość ci wszystko wybaczy :D

No i nie dziwię się,że to usłyszałeś.Jak jedna strona zaczyna wygarniać,to druga długo dłużna nie pozostaje.

No proszę cię... Nie wal takimi sciemami.Myślałem że uslysze jakąś sensowną odpowiedź,ale się przeliczyłem.Czyli w tym wypadku Niema sensownej odpowiedzi.

Co do wygarniania,to ona zaczęła pierwsza.Więc jest tak jak mówisz.Jest idealna,ale czasami zachowuje się jakby byla... Nie potrafię tego opisać.Ja jestem głupi,zły,okropny itp itd.A ona tylko jest ofiara.Sama zaś raniąc mnie w większości przypadków nawet tego nie zauważa.Dopiero po przebiciu się przez bunkier jej dumy rozumie ze jednak palneła jakąś głupotę.I czasami przeprasza.A ja dalej czuję się jakbym to ja zjebał,to ja dalej czuję się winny.Nie ona.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może zwyczajnie głupio jej się przyznać.Ty jesteś zupełnie niewinny tak?Nic nie chrzanisz?Tak wynika z tego co mówisz.Po jakiejś swieżej kłótni jesteście?bo jesteś bardzo rozemocjonowany.

A co takiego zrobiłeś,że zaczęła?Skąd wiesz,że nie czuje się winna?Ona ci na coś zwraca uwagę,ty się rewanżujesz i tak się toczy,aż tracicie z oczu sedno sprawy i już nikt nie pamięta o co tak naprawdę chodziło.A nie próbujesz odwracać kota ogonem?

Właśnie z siebie zrobiłeś ofiarę a z niej potwora,który tylko cię rani i nawet nie przeprosi.Jak jest tak fatalnie,to po co z nią jesteś?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W moim mniemaniu Wady można okreslić w pewien sposób:

1. Świadomość czyiś wad

2. Świadomość swoich wad

Jeśli oboje ludzi potrafią to obejść i sie dogadać- ok.

Obie strony ubolewają nad wadami partnera, ponieważ szkodzą związkowi. (kwestia tego jak ludzie się dogadują, bądź niedogadują)

3. Akceptacja czyiś wad - ryzyko: tłumienie w sobie niezadowolenia, które z czasem wybuchnie

4. Akceptacja swoich wad- ryzyko: alibi do tego by niczego w sobie nie zmieniać, reprezentacja podejscia "jestem jaki/jaka jestem- masz to akceptować albo masz problem"- to może z czasem rodzić knflikty

5. Idealizacja siebie: wypieranie posiadanych wad: zapatrzenie w siebie, bunt podczas otrzymywania krytyki, nieszczere relacje z otoczeniam

6. Idealizacja innych: wypieranie czyiś wad: podyktowane lękami przed odrzuceniem

WEDLE MNIE: życie wszystko wefyrikuje.. niezależnie od naszej woli.

Ludzie mają tendencję do CHCENIA! Chcenia szybko wiedzieć.. Chcenia poznania kogoś! Zbyt dużo chcenia, zbyt mało cierpliwości.. człowieka poznajemy całe zycie, aż po grób- nawet samych siebie tak poznajemy. Umieramy nie znając samych siebie do końca. Takiemu CHCENIU jestem w stanie przypisać zjawisko przypisywania ludziom cech przez nas wysoce pożądanych. Łatanie braków emocjonalnych- a każy posiada jakąś lukę.. te luki na różne sposoby łatamy. Niektórzy zdrowo, inni podejmują decyzje autodestrukcyjne.

np. Mam potrzebe miłości- jedni widzą ideały we wszystkich, którzy na nich zwrócą uwagę

- inni dbają o wygląd dość mocno, powszechnym zjawiskiem jest, że ludzie atrakcyjni fizycznie są chętniej "oglądani", częściej przyciągają wzrok, zdarza się, że tworzą powierzchowne związki myląc pożądanie płci przeciwnej z miłością, uczuciami, aranżują swoją postawą relacje oparte na kłamstwie- wierzą we wszystko co usłysząc łatając swoje braki i cierpiąc jednocześnie.

- jeszcze inni wiedzą, że szczęście nie tkwi w rękach innych ludzi tylko w ich własnych rękach i mimo potrzeby miłości potrafią rozróżnić toksyczne sytuacje od autodestrukcyjnych.

O idealizowaniu i jego przyczynach oraz efektach kazdy z nas mógłby wiele powiedzieć :) im podać multum przykładów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Do tego co pisała Disturbia mam więc kolejne nowości,które może trochę bardziej przybliża mi co i jak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może opowiesz?

To sie nazywa- brak umiejętności porozumiewania sie niestety.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miss Freez, już Niema co opowiadać:) Rozstaliśmy się niedawno. Znalazła tego lepszego:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Idealizowanie drugiego czlowieka-wszystko ladnie i pieknie wyglada na pierwszej randce potem to juz jest gorzej i gorzej,zaczyna sie tzw wybrzydzanie a po wspolnym mieszkaniu to juz wzajemny kanibalizm i masochizm :unsure: obrzucanie sie gnojem i czysty hardkor-niestety szara rzeczywistosc :angry: ,kuzyn do dzis zaluje po co zamieszkal z zona i morduje sie juz tyle lat zeby kto wie czy za rok nie wyladuje na oddziale psychiatri bo tak nerwy mu kobita zniszczyla ze ma seredcznie dosc tego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jowisz ty to potrafisz naładować pozytywną energią :rolleyes:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja znów mam koleżankę z pracy.Poznali sie, zakochali,zareczyli i zaczęli mieszkać że sobą.Para idealna,czasami jakąś spina.Rozwiazywana w ciągu pięciu minut.A później ślub... A po ślubie już nie było bajki.Nagle znajdowały się najgłupsze powody,a kłótnie ciągnęły się już tygodniami.Jednak ślub wszystko zmienia.A bez ślubu nie można żyć w naszym pięknym państwie... Bo ciągle masz kłody pod nogami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kitsune ale uwierz mi zycie razem bez zawarcia slubu to ni w cholere na krotka mete to jest jakies tam rozwiazanie,takie na kocia lape bo komus sie odwidzi z byle bzdury i zerwie taki zwiazek poprzez smsa i heja po sprawie zero odpowiedzialnosci bo nie ma tego na papierze,natomiast zawarcie zwiazku slubu daje jakoms gwarancje ze w razie odejscia ma sie jakies zobowiazanie wobec partnera lub partnerki,takze nie ma zlotego srodka :rolleyes: ,tak czy siak sa i beda problemy,to juz taki popierniczony jest ten swiat :angry: Disturbia nie zeby ladowac energie bo nie chodzi o koloryzowanie bo realia sa twarde i trudne

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jowisz,nawet że ślubem i tak jest przejebane.Bo zawsze znajdzie się powód.Tylko że jak masz ślub,to masz więcej na głowie z powodu tych papierków.A tak,coś ci się nie widzi,to walisz prosto z mostu i pakujesz się.

Zobowiązania?Jak chce cię wydoic to i tak to zrobi.Ludzie nie są,ani nigdy nie będą świeci.Bo zmieniają się z dnia na dzień.A nawet z minuty na minutę.Nawet anioł potrafi zrobić ci koło pióra.Nie będę przytaczał ci "opowieści dziwnej treści" ale swoje w życiu widzialem.I przeżyłem.

Edytowane przez Kitsune

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz