Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Infidel

Wypalenie zawodowe... ?

Recommended Posts

Pomyślałem, ze napisze bo już sam nie wiem co myśleć na ten temat. Od jakiegoś czasu nie mam totalnej ochoty na robienie czegokolwiek. Z obecnym pracodawcą rozstaję się 31 czerwca, mam swoją działalność założoną... i nic mi się nie chce. Nie mam totalnie sił i ochoty siadać do zleceń, które mam. Mam ochotę pizdnąć wszystkim i zapaść się chodź na chwile pod ziemię. Brak mi energi do wszystkiego... i czasu. Jedni powiedzą slaba organizacja czasu, inni, że nawał pracy... sam juz nie wiem co mysleć na ten temat...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

powiedz ile masz lat i jak stabilna jest Twoja sytuacja finansowa?

kredyty? jakby Ci na chwile zabraklo kasy i mialbys problemy to chcialoby Ci sie zapierdalac. Nie masz ambicji i pomysłu na moje oko. na wypalenie najlepsza jest zmiana... nawet branzy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

mam 26 lat, bardzo dobrą sytuację finansową, kredyty mam, regularnie spłacane. Co do Twojej zasranej "ambicji", to od roku czasu pracuję praktycznie po 12 godzin dziennie, w 2 branżach: budownictwo, marketing i PR. W problemy finansowe nie pakuje się, bo myślę i działam systemowo. Branże też zmieniam... i cykl pracy. Mam dość walenia etatówki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

myślisz, że ambicja to tylko ilość czasu pracy? może Twoje czynnosci są zbyt proste? nie wymagajace abstrakcyjnego myslenia i duzego wkladu intelektualnego

skoro przeprowadzasz zmiany to w czym problem ? o co Ci chodzi w tym temacie ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kiedyś odczuwałem i przerabiłem to samo, ale zrobiłem coś mi bardzo pomogło. 2 tygodnie urlopu, wyjazd do Puszczy Augustowskiej i przed 11 dni całkowicie odcięty od świata. Bez telefonów, internetu. Konstakt z ludżmi ograniczony do minimum.

Przyjechałem zupełnie inny

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

rolleyes.gif Umiejętność odpoczywania...

Odpowiednia organizacja..

Pasja..

Wszystko ma znaczenie tongue.gif

Mam straszny problem podobny do Twojego. Nie jestem już w stanie wysiedzieć 8 godzin w pracy.Jestem księgową. Moja praca nie daje mi satysfakcji nawet w 5%. Męczę się od ponad 7 lat w tej samej firmie. Gdybym miałą inne współpracownice to mogłabym dać radę ale niestety jestem typowym przykładem mobbingu (koleżanki są z ramienia szefowej i zachowują się jakby było im wszystko wolno). Nie interesuje mnie juz nic z zagadnień księgowych. Odrzuca mnie na myśl o podatkach. Niestety zaczynam już mieć schizy:-( Biorę urlop bo nie jestem w stanie na nie patrzeć. Potrafię się wrócić z pracy do domu i wziąć urlop na żądanie. Szukam pracy ale jak wielu w mojej sytuacji chyba już nie wiem co chcę robić. (totalna niemoc) Od kilku miesięcy chodzi mi po głowie pomysł na zmniejszenie etatu do 3/4 ale mój mąż uważa, że wtedy na pewno mnie zwolnią. To mnie dobija jeszcze bardziej,że on nie jest w tanie mnie wesprzeć. Dodam,że przy zmniejszeniu etatu dalej stalibyśmy finansowo ok , więc nie chodzi o mniejszy dochód. Do tego doszły mi teraz problemy zdrowotne i na prawdę nie wiem co robić;-( Jeżeli znacie dobrego psychologa z Katowic to dajcie namiary.

Aha mam też ciągłe poczucie winy,że jestem słaba i nie potrafię się dostosować jak reszta. Zmniejszony etat byłoby mi dużo łatwiej znieść i dałoby mi to może kopa do szukania czegoś lepszego. Czy powinnam się bać zwolnienia po takiej prośbie do pracodawcy? Może mąż przesadza?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

mam 26 lat, bardzo dobrą sytuację finansową, kredyty mam, regularnie spłacane. Co do Twojej zasranej "ambicji", to od roku czasu pracuję praktycznie po 12 godzin dziennie, w 2 branżach: budownictwo, marketing i PR.

Po pierwsze kredyty na głowie to nie jest dobra sytuacja finansowa :P Po drugie wygląda na to, że jesteś pracoholikiem, nic dziwnego, że z czasem zaczęło Cię to męczyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie zazdroszcze jest to problem,ja ile razy wstaje rano i mysle znowu do tej zasranej roboty i znowu meczyc kite za marne 10 zeta,ale coz z lezenia nie ma nic,choc z czasem nastepuje znuzenie i monotonia.

Pomyślałem, ze napisze bo już sam nie wiem co myśleć na ten temat. Od jakiegoś czasu nie mam totalnej ochoty na robienie czegokolwiek. Z obecnym pracodawcą rozstaję się 31 czerwca, mam swoją działalność założoną... i nic mi się nie chce. Nie mam totalnie sił i ochoty siadać do zleceń, które mam. Mam ochotę pizdnąć wszystkim i zapaść się chodź na chwile pod ziemię. Brak mi energi do wszystkiego... i czasu. Jedni powiedzą slaba organizacja czasu, inni, że nawał pracy... sam juz nie wiem co mysleć na ten temat...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...