Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Aja

Jak rozmawiać z silną osobowością

Recommended Posts

W mojej klasie jest człowiek, który jeśli chodzi o treść często nie ma niczego konkretnego do powiedzenia. Za to dobrze się prezentuje: mówi głośno, pewnie (gra w teatrze, stąd też dobra emisja), przejmuje inicjatywę w różnych sytuacjach (nic dziwnego, że został wybrany na przewodniczącego klasy). Jest jednak bardzo pewny siebie, rozmawiając z nim ma się wrażenie, jakby uważał się za lepszego od innych (często też używa truizmów, jakichś moralizatorskich zdań typu "Nie wolno tak postępować, bo...", ale nie można z nim rozmawiać tak zwyczajnie, bo istnieje pomiędzy nim a rozmówcą bariera w postaci jego rzekomej wyższości nad rozmówcą). Potrafi być miły dla tej samej osoby, aby potem w innym towarzystwie (klasowym) plotkować na jej temat. Lubi posługiwać się ironią, mówiąc komuś coś miłego, ale przy tym widać, że jest to nienaturalne. Sama jestem "ofiarą" jego ironii, jednak kiedy mówię, że ironii używa, zaprzecza. Po rozmowie na ten temat z inną osobą z klasy, dowiaduję się, że on rzeczywiście często ironizuje. Źle czuję się z tym, że on może uważa mnie za idiotkę, myśląc, że się nie domyślam.

Nie lubi mnie za to, że jestem jedyną osobą w klasie, która mówi mu, że jego zachowanie mi się nie podoba. Wiem, że część osób podziela moje zdanie, ale jak się dowiedziałam, nikt tego na głos nie powie, wszyscy są dla niego mili, a za plecami obrabiają mu tyłek (tak dokładnie powiedziała mi koleżanka). Widać jednak, że trudno mu oficjalnie czegokolwiek zarzucić, bo ubiera słowa w ładny sposób, ma zdolności organizatorskie i jakiś dziwny wpływ na otoczenie, mimo, że nie cieszy się szacunkiem wszystkich.

Zastanawia mnie, z czego to może wynikać, czy naprawdę wystarczy się dobrze prezentować, żeby zyskać szacunek innych ludzi, którzy nie będą zwracać uwagi nawet na treść słów? A może po prostu boją się sprzeciwić?

Jak osłabić jego autorytet i jak z nim rozmawiać jeżeli znowu będzie stosować ironię? Szczerze mówiąc nigdy nie miałam do czynienia z tak silną osobowością, chociaż nie wiem, czy to silna osobowość, może on ma tylko siłę przebicia, a to chyba nie to samo, co silna osobowość?

Jeżeli komukolwiek byłaby taka informacja potrzebna, to jestem w klasie drugiej liceum. I swoja drogą, myślałam, że w tym wieku ludzie mają już więcej zdrowego rozsądku i nie dają się nabrać na takie sztuczki, jakie stosuje ten człowiek...

Edytowane przez Aja

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

IMHO On Cie niezle kreci ;]

Nie poswiecasz mu zbyt duzo czasu? Inspiruje Cie jego zachowanie - masz poczucie niskiej wartosci i chciala bys byc taka jak on, ale wydaje mi sie ze nie wiezysz w to ze potrafisz wiec bardziej chciala bys byc poprostu blisko niego, chciala bys miec kogos 'nad soba'.

Chociaz swiadomie nie dopuszczasz tej mysli do siebie.

Tak - mozna walczyc z ironia, z inteligencja, z umiejetnosci rozmowy, zachowania itp - trzeba byc poprostu lepszym ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie fascynują mnie osoby bezczelnie obgadujące ludzi i tacy pozerzy jak ten człowiek, o nie ;) Natomiast lubię analizować zachowania społeczne w ogóle, interesuję się tym.

Bardziej odpowiadałoby mi, gdybym to ja miała przewagę nad nim, tylko nie potrafię rozmawiać z nim w taki sposób, aby nie wychodziło, że to ja nie mam argumentów i w jego oczach mam słabą osobowość. Gdyby nie jego zachowanie, być może klasa też byłaby dla mnie bardziej przychylnie nastawiona.

Dlatego pytam na tym forum, jak walczyć z ironią, inteligencją, wyrachowaniem, bo ja próbowałam, ale nie wychodzi. Mówiłam po prostu, że robi ze mnie idiotkę, myśląc, że nie wiem, że ironizuje, mówiłam otwarcie bez owijania w bawełnę. Jeżeli ta metoda nie działa, znaczy to chyba, że potrzebna jest inna. Bo ja nie życzę sobie takiego traktowania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Azathoth tos wymyslil hahaha To zakomleksony pajac i ignorant,uzalezniony od uwilbienia innych,ktory braki w inteligencji maskuje buta i tyle.Pewnie nie przyjdzie mu do pustego lba,ze w ogole moze nie robic na kims wrazenia.Pelno takich bucow kartoflanych,ktotym sie wydaje,ze z racji smego przyjscia na swiat wszyscy maja mu bic pklony.A jak taki jest ciezko zdziwiony,jak jakas panna reaguje na takiego buraka wlasnie jak ty.Zazwyczaj mysli jak kolega Azath,ze tak naprawde o niczym innym nie marzysz hahaha Czyzbyscie meli cos wspolnego?;)Skoro jest taki tepy,to go rozwal na argumenty,wczesniej dobrze sie przygotuj.I nie biadol,ze robi z ciebie idiotke itd.to miod na jego serce.A chyba nie chcesz dawac mu satysfakcji?A co do kolezanek i kolegow,lepiej bdz ostrozna w wydawniu opinii,nie zdziwiloby mnie,gdydy potem lecieli do niego z donosem,zeby wejsc w dupe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytaj zze zrozumieniem - probowala ale sie ie udalo - wiec moze ten facet wcale nie jest taki glopi tylko naprawde inteligentny nie pomyslalas o tym ? Moze poprostu nie lubi falszywej skromnosci (tak jak ja) i potrafi docenic sam siebie nie chowajac sie i zakrywajac skromnoscia itp.

Jednak czlowiek inteligentny zna tez swoje slabe strony, potrafi sie do nich przyznac przed soba (bo poco przed innymi?).

Pozatym to moze byc tylko gra na emocjach innych ;] Dla wlasnej satysfakcji ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytaj zze zrozumieniem - probowala ale sie ie udalo - wiec moze ten facet wcale nie jest taki glopi tylko naprawde inteligentny nie pomyslalas o tym ? Moze poprostu nie lubi falszywej skromnosci (tak jak ja) i potrafi docenic sam siebie nie chowajac sie i zakrywajac skromnoscia itp.

Jednak czlowiek inteligentny zna tez swoje slabe strony, potrafi sie do nich przyznac przed soba (bo poco przed innymi?).

Pozatym to moze byc tylko gra na emocjach innych ;] Dla wlasnej satysfakcji ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ooo solidarność plemników!Być może jest,ale zawierzyłam temu co napisała,że bardziej nadrabia miną.Jeśli dla własnej satysfakcji to tym bardziej udowadnia jakim jest zakompleksionym dupkiem.I są na świecie osoby rzeczywiście skromne,ale jego to z całą pewnością nie dotyczy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Skromnosc - to zabijanie wlasnej wartosci i ambicji. Absolutnie niema potrzeby byc skromnym - oczywiscie tyrzeba zaznaczyc ze rowniez nie nalezy byc 'pysznym'.

Czy robienie czegokolwiek nie dla wlasnej satysfakcji nie jest chore ? Ciekawy jestem co specjalisci psychologowie na to by powiedzieli.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Są ludzie,którym naprawdę wiele do szczęścia niepotrzeba i nie jest to fałszywa skromność.Co prawda znałam tylko jedną taką osobę,za to wiele bardzo ambintych i nic poza tym.Taki człowiek gorzknieje,jeśli coś mu w życiu nie wyjdzie.Wiele rzeczy może dać satysfakcję,ale udowadnianie innym swojej wyższości też chyba nie świadczy o całkowitym zdrowiu emocjonalnym;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Haahaha. :) Jedna osoba pyta o techniki perswazji a dwie się kłócą. Obrzucanie bezpodstawnymi obelgami bohatera naszej opowieści, hmm uprzedzenia nie ładnie. ;) Cóż, pierwsza myśl która mi przyszła do głowy to również że on Cię kręci. Piszesz o jego zaletach i o nim samym jak o nadistocie. To trochę dziwne że dziewczyna aż tak się przejmuje chłopakiem, w dodatku chce przejąć nad nim władze i wybudować sobie lepszą renome wśród znajomych..

Przechodząc do sedna, najbardziej ufamy osobom atrakcyjnym. Atrakcyjność zawsze wystarczała i nadal wystarcza aby inni ludzie traktowali Cię z poważaniem i dostojnością. Dodając do tego aspekty które wymieniłaś tworzymy urodzonego manipulatora.

Przede wszystkim powinnaś zastanowić się co chcesz osiągnąć. Wchodzenie w życie innych tylko dlatego że ktoś z Ciebie zażartował jest niepoważnym krokiem.

Z mojego szowinistycznego punktu widzenia, oblanego krwią małych kociąt i piesków to chcesz zmienić jego postrzeganie do Ciebie na lepsze. Inaczej nie interesowałabyś się tak tym typem.. Chyba że jesteś osobą wrażliwą i wychodzisz z założenia że wszyscy muszą Cię lubić. Nie napisałaś że jest on przystojny, co może sugerować że Azathoth ma racje.

Edytowane przez autorytet

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Chyba że jesteś osobą wrażliwą i wychodzisz z założenia że wszyscy muszą Cię lubić.

W tym rzecz, że tak.

Nie napisałaś że jest on przystojny,

Nie, wygląda trochę wg mnie jak Justin Bieber, a to nie zaleta.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zastanawia mnie, z czego to może wynikać, czy naprawdę wystarczy się dobrze prezentować, żeby zyskać szacunek innych ludzi, którzy nie będą zwracać uwagi nawet na treść słów? A może po prostu boją się sprzeciwić?
A moze zazdrosc ich zzera, ze nie potrafia byc tacy jak on i dlatego obrabiaja mu dupe za plecami?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To inaczej sprawa wygląda. ;) Myślę że powinnaś nauczyć się jak postępować z takimi ludźmi. Niestety, ale spotkasz w swoim życiu ich jeszcze więcej. Nie wiemy co on dokładnie robi, więc prosiłbym o troche więcej szczegółów. Czujesz jego wyższość (co jest błędem) oraz irytuje Cię jego zachowanie. To jest jedna strona medalu, natomiast podejrzewasz że on uważa Cię za głupią. Robi sobie z Ciebie żarty (?) - a co dokładnie? Narusza Twą prywatność?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Poproszę o połączenie postów ponieważ jestem na telefonie i nie ma opcji edytuj.

Jeśli ta osoba Cię denerwuje, kpi z Ciebie i zależy Ci na spokoju to chętnie Ci pomogę. Natomiast jeśli chcesz zyskać w jego oczach lepszą opinie na swój temat, to przepraszam lecz to nie moja działka. Jedno z mych motto brzmi "..w życiu nie chodzi o to by sympatie zdobywać..". Oczywiście przyjaciele to jedna najważniejszych rzeczy na świecie, jednakże nie tacy którzy Cię obgadują.

Jeśli chodzi o temat.. Gdy Cię obrazi to możesz mu po prostu powiedzieć głośno i wyraźnie bez zbędnej mimiki twarzy, okazywania emocji i uśmieszków: Człowieku spierdalaj.. Efekt gwarantowany, to wniknie w jego podświadomość. Pamiętaj aby tego kroku już więcej nie powtarzać. Po tym czynie nie reaguj już na żadne zaczepki, traktuj go z niższością. Ewentualnie gdy dojdzie do apogeum bezczelności to zrób to co wszystkie damy w średniowieczu jak i w 21w. - potraktuj klienta z liścia.

A tak na codzień udawaj że go nie znasz..

Krzyżowanie nóg też będzie dawało mu jakiś sygnał odrzucenia. Postaw jakiś przedmiot między nim a Tobą, np. torbe.. Gdy dojdzie do rozmowy staraj się być dla niego neutralna. Polecam ten filmik choć nie gwarantuje że zadziała ta technika na wszystkich.

Polecam też poczytać o mowie ciała i perswazji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a mi się wydaje, że on po prostu ma niską samoocenę, ale był na tyle sprytny, że wyrobił sobie sposób na poprawienie jej. Może się myle, ale każdy wie, że to skuteczny sposób, na ogół ludzi ciągnie do pewnych siebie osób, które wiedzą czego chcą, i kim są. On zauważył, ze to działa i tak robi.

I wydaje mi się, że aby dogadać się z taką osobą podczas rozmowy trzeba być pewnym siebie. I chyba kiedy przestaje się zwracać uwagę na takiego człowieka on widzi, ze ktoś się nie przejmuje to sam zaczyna zmieniać stosunek do danej osoby :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wykorzystaj jego broń - najłatwiejsza i najefektywniejsza metoda działania.

Weźmy np. sytuację, że nagaduje na dziewczynę o imieniu Ola. Gdy w jej towarzystwie, zwraca się do niej uprzejmie, to możesz przytoczyć, że dopiero, co w takim i takim towarzystwie, powiedział to i to, dokładnie przedstawiając, co mówił. On albo podda się albo będzie zaprzeczał - wtedy powiedz, milcz dwulicowo świnio i skończ temat bez dalszej rozmowy :P

I wszystko inne na podobnej zasadzie... Jednak najbardziej polecam ignorowanie takich osób i tyle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miałem nieprzyjemność obcować na co dzień z taką osobą przez rok, jednak u mnie sytuacja była na tyle komfortowa, że wszyscy dostrzegli tę dwulicowość i się po prostu od niej odsunęli. Czasami wystarcza tzw. "zgaszenie" kogoś na argumenty. Wbrew pozorom, nie jest to znowu takie trudne, a zrobienie czegoś takiego w szczególności przy świadkach wywinduje Twoją pozycję w klasie na wyższy poziom. Jednak jeżeli ten chłopak jest zwykłym pajacem, to to nie wiele pomoże, bo jak to się mówi „nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem pokona doświadczeniem.”. Od takiej osoby najlepiej się dystansować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No cóż, teraz mam wakacje, więcej czasu w związku z tym na przemyslenie sprawy, żeby od września nie popełnic żadnych błędów taktycznmych tzn. okazywania słabości, bo tak niestey robiłam.

Hmm, ale muszę powiedzieć, że od pewnego czasu już miałam względny spokój. Gość uważa mnie za osobę, która się wszystkiego boi (coś w tym jest) i twierdził, że nie wystąpię na apelu szkolnym, ze strachu oczywiście. Czułam taką psychiczną demotywację przez czas przygototywania się do występu, że ta sytuacja zaczeła mnie dobijać psychicznie. Gość otwarcie powiedział innej osobie, co ja usłyszałam, że on tak mówi po to, abym nie wystąpiła. Jak sytuacja się skończyła? Wystąpiłam na apelu, były nawet małe problemy techniczne, z których wybrnęłam tak, że chyba nawet większość nie zwróciła uwagi. Od tamtego czasu jakby mam spokój z tym gościem. Podły człowiek, naprawdę, żeby tak odejmować motywację.

Kiedyś lubił np. chwalić mnie, że dobrze śpiewam i takie tam, że się powinnam na jakieś zajęcia zapisać, a ja wiedziałam, że kłamie, bo słyszałam przeciez, że nie chciał mojego występu. Dużo sytuacji tego typu było, wielu już szczegółowo nie pamiętam, może nawet lepiej, ale żal pozostaje.

I gdyby tylko o tego gościa chodziło, to byłoby mi prawie wszystko jedno, ale ma zbyt silną pozycję w klasie. A ja mam pewne podejrzenia, że to jest jakiś konflikt osobowości, czy coś w tym stylu. Ja lubię wypowiadać swoje zdanie, najczęściej odmienne od reszty, mówię jasno, dobitnie, on ubiera często puste słowa w ładną formę. W ogóle to głupio tak pisać, ale straszna baba z niego jest, zadaje się najczęściej z dziewczynami i z tego, co zauważyłam, w przeciwieństwie do większości facetów ma mało przyziemny sposób myslenia, odwołuje się do ogólnych sentencji itd. No, ale ładnie mówi i ludzie go lubią, chociaż się dziwię, bo powinno być tak, że autorytet zdobywa osoba rozsądnie myśląca, jasno wyrażająca opinie, a nie żyjący nadmiernie sztuką romantyk.

Tak sobie myslę, że po prostu może problem jest w nim i we mnie. On jest dwulicowy, ja lubię demaskowac dwulicowość, mam wrażenie, że oboje mamy potrzebę akceptacji przez otoczenie, tylko ja bywam niesmiala, ale mówie rzeczowo, on - przeciwnie, pusta elokwencja, zero treści, ale ładnie brzmi.

Nie potrzebuję jego sympatii, bo nie lubię ludzi jego pokroju, chcę po prostu, aby nie rozmawiał o mnie z klasą kiedy teoretycznie nie słyszę, bo przez nasz konflikt osobowości klasa woli stanąc po jego stronie.

Chciałabym cos zmienić w tej sytuacji, ale nie wiem, jak i czy nie jest za późno.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nigdzie nie brak takich,co potrafią ładnie acz bez sensu ględzić,nawet tu ;)

Kugo świetne motto,chyba powinieneś z niego sygnaturkę zrobić :)

Może powinnaś z niego skorzystać?

Czy ja wiem,czy to taka silna osobowość,skoro tyle wysiłku wkłada,żeby go wszyscy lubili.Raczej na kompleksy mi to wygląda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miałaem podobną osobę w grupie na studiach i z doświadczenia wiem, że tym, którzy zawsze najwięcej się chwalą lub wydają się najlepsi, najszybciej podwija się noga. Trzeba tylko poczekać na ten moment, bo trudno Ci będzie ją przegadać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja dorzucę swoje dwa grosze. Jeśli chcesz mu podwinąć nogę, to będziesz musiała przenieś "bitwę" na swoje pole. Jak zawsze to bywa; nie słowa a czyny, jeśli możesz to spróbuj go wplątać w jakiś prosty zakład/zawody i postaraj się mieć górną rękę w wyborze broni, jeśli jest tak pusty jak mówisz, to go z łatwością pokonasz. Wtedy kiedy straci balans możesz coś dobitnego strzelić. Ale oczekuj kontrataku, takie osoby raczej łatwo nie poddają się. Ale możesz też zamienić go w "przyjaciela" (trzymaj wroga blisko itd). Zależy na czym Ci zależy.

Widzę, że też wszyscy zaczynają wygłaszać swoje opinie na temat typu osobowości tego człowieka, a moje zdanie jest takie - wykorzystuje swoje mocne strony, bo wie, że je ma, przez to staje się leniwy i pewnie "głębiej" jest pusty. Ale w prawdziwym świecie sztuka prezencji (jesteśmy bardzo socjalnymi istotami), stoi wysoko i po części wydaje mi się, że pewna grupa osób ma tutaj złe doświadczenia z podobnymi osobnikami. #zazdrość. Osobiście doceniam takie zdolności, ale fakt, szkoda, że nie potrafi nią poprawniej dysponować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z silną osobowością rozmawiać się powinno tak samo, czyli równie silnie, stanowczo i nie ulegle, bo inaczej zrobimy z siebie ofiarę, interlokutor nie będzie widział sensu w dalszej rozmowie i komunikacja totalnie padnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

IMHO On Cie niezle kreci ;]

Nie poswiecasz mu zbyt duzo czasu? Inspiruje Cie jego zachowanie - masz poczucie niskiej wartosci i chciala bys byc taka jak on, ale wydaje mi sie ze nie wiezysz w to ze potrafisz wiec bardziej chciala bys byc poprostu blisko niego, chciala bys miec kogos 'nad soba'.

Chociaz swiadomie nie dopuszczasz tej mysli do siebie.

Tak - mozna walczyc z ironia, z inteligencja, z umiejetnosci rozmowy, zachowania itp - trzeba byc poprostu lepszym ;]

Tak rownież uwazam, odruchowo większość ludzi chce mieć kogoś " nad soba" kogoś w swojej drużynie zaznaczmy. Nie oznacza to, że trzeba dawać się zdominować. Często osoby tzw. krzykacze i osobowościowe wampiry, łatwo rozsypać spokojem, wiedzą, inteligencją emocjonalną. Owszem łatwo się tego nie osiąga, natomiast jest to możliwe. Osoby niby z silną osobowością, wcale takie nie muszą być, to właśnie ich wewnątrzny lęk przed odrzuceniem, niepewności i za wszelką cenę bycie lubianym powoduje to, że zgrywają silnych. Nie dajmy się zwieźć!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...