Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Monika przyszla mama

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna reputacja

O Monika przyszla mama

  • Ranga
    Nieśmiały

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Skąd
    Warszawa
  1. Witam mam naprawde duzy problem zwiazany z komunikacja w moim zwiazku i nie tylko. Zaczne od tego ze mieszkam w Angli a moj chlopak w Polsce. Poznalismy sie dokladnie rok temu i szalenie zakochalismy sie w sobie. Oby dwoje jestesmy po 30stce z przeszloscia Pawel jest po rozwodzie z kobieta z ktora byl 10lat a rozwod mial miejsce 3lata temu ja natomiast po 6letnim zwiazku w ktorym partner zdradzil mnie i zakonczylo sie to rozstaniem. Dlugo szukalismy milosci i trafiajac na siebie czulismy spelnienie radosc i fakt ze w koncu nam sie to wszystko ulozy. Jednak zwiazek na odleglosc dal na w kosc... powstalo duzo klutni, niezgody i problemow. Juz nie bylam ta ktorej szukal cale zycie a on tym jedynym na bialym koniu. -Zalosne wiem... Nim sie zorientowalismy doszlo do kryzysu w ktorym jedynym ratunkiem bylo spedzenie ze soba trocje wiecej czasu dlatego w Swieta i sylwestra postanowilam przyjechac do Polski na 3tygodnie urlopu. Nasze relacje baardzo sie poprawily znow cieszylismy sie soba i wszystko wracalo do normy ale tez wydarzylo sie cos jeszcze -ciaza moja pierwsza i jedyna dodam ze Pawel tez nie ma dzieci. Troche szybko...ale obydwoje zaakceptowalismy ten fakt i moj powrot do polski na stale poprostu sie przyspieszy. Zapomnialam dodac ze obydwoje podjelismy decyzje o moim powrocie do polski jeszcze przed wiadomoscia o dziecku. Powodem tego byl fakt ze Pawel kupil mieszkanie z oszczednosci i kredytu a w przyszlosci gdy zalozylibysmy rodzine mamy swoich rodzicow ktorzy mogli by nam pomoc w Angli Pawel bez jezyka mialby problem ze znalezieniem pracy a zakladajac rodzine zadnego wsparcia od rodziny. Byla to ciezka decyzja gdyz w Angli jestem zastepca dyrektora hotelu, dobrze zarabiam i czekala na mnie duza kariera po mimo ze praca bywala dosc ciezka i strsujaca mialam duzo do stracenia. Teraz gdy jestem juz w 4miesiacu ciazy i blisko do urlopu macierzynskiego ktory mi sie nalezy z pracy i bede z niego korzystac bedac w Polsce wychodza bardzo nieprzyjemne sytuacje oprocz ze i tak ciezko jest ostatnio znowu nam sie dogadac, od wczoraj doszedl jeszcze jeden powazny problem.. Kolezanka zapytala czy mieszkanie bedzie nasze czy Pawla. Powiedzialam ze Pawel mowi ze to nasze...ona: -czy jestes w akcie wlasnosci? - powiedzialam ze no nie. ona: - to nie jestes. I powinnas o tym z nim porozmawiac bo zamieszkasz u niego bedziesz z wlasnych oszczednosci i pieniedzy z angli wkladac w mieszkanie a za dwa lata zostawi cie i ty ani pracy ani domu na lodzie. Wiesz dzis jest tak a jutro nie wiesz co bedzie. Musisz z nim porozmawiac o tym bo ty zostawiasz kariere i wszystko a on sobie przy tobie bedzie splacal swobodnie kredyt. Przemyslalam to i stwierdzilam ze ona ma troche racji niestety ja nie umiem o takich rzeczach rozmawiac. Wiec zamiast powiedziec mu co czuje i porozmawiac uznalam ze jest to bardzo nie fair z jego strony by oczekiwal odemnie wklad w mieszkanie i jego wyposarzenie(jak uzgadnialismy wczesniej) bez zadnego prawa do mieszkania ktore razem i tak bedziemy splacac. Zdalam sobie sprawe ze to bardzo egoistyczne z jego strony i zrobilo mi sie strasznie przykro. Pomyslalam ze w sumie to dlaczego mam mieszkac w JEGO MIESZKANIU i wkladac w nie swoje pieniadze, pomagajac mu je splacac bez prawa do niczego kiedy moglabym zamieszkac u rodzicow i zaoszczedzic swoje pieniadze na kupno wlasnego w przyszlosci.. Oczywiscie nie jestem za tym by w zwiazku byly tego typu podzialy i wychodze z rodziny w ktorej nie bylo ze taty to a mamy to... wszystko bylo nasze wspolne rodzinne! Bylam wsciekla i powiedzialam mu co czuje, niestety w zly sposob bo sugierujac ze moze powinnismy zamieszkac osobno. On wypytal czemu i ja mu na to odpowiedzialam. Zapytal czego ja chce i czy zwariowalam zeby on dal mi od tak polowe mieszkania!!? Odparlam ze nie polowe tylko to co razem bedziemy splacac.. czy to nie uczciwe? Niepodobalo mu sie to, nie rozumial wogole jak ja moglam o to zapytac i ze dlaczego potrzebuje tego przeciez on by mnie nie wyrzucil i wolalby sam sie wyprowadzic... odparlam ze dziwisz sie ze nie chce ci zaufac a sam pokazujesz ze mi nie ufasz. Doszlo do bardzo toksycznej sytuacji. Klotnia trwala baaardzo dlugo on nie rozumial mnie a ja nie moglam sobie darowac ze on ma takie podejscie do tej sytuacji. Mowil ze on odemnie nie bedzie bral na mieszkanie oplaty bedzie robil on a ja bede nas utrzymywac i kupywac jedzenie... odparlam ze przeciesz to nie ma znaczenia kto na co wydaje wkoncu bedziemy zyc razem i pieniadze bedziemy wydawac wspolnie... z reszta niewyobrazam sobie zycia jako kobieta mieszkajac w domu w ktorym nic nie moge kupic bo kupujac to moge kiedys tego zalowac. Bylo jeszcze bardzo duzo wymiany zdan na ten temat i raniacych slow... teraz on cierpi i ja cierpie a dziecko w drodze. Jemu bardzo zalezy zebym u niego zamieszkala ale na jego warunkach... ja zrozumialam ze musze tez pomyslec o sobie i o tym ze w zyciu nic nie jest pewne a rozsadnie bedzie zamieszkac na ten okres u mamy zaoszczedzajac pieniadze na przyszlosc a on niech sobie mieszka sam i sam splaca swoje mieszkanie. Moze sie myle, moze moje zachowanie wiaze sie z moja ciaza i burza hormonow... moze nie powinnam tak myslec... Pawlowi zalezy bysmy byli razem i zalezy mu na dziecku prawdobodobnie po rozwodzie ma zle doswiadczenia i sie boi.... tyle ze ja nie chce by przepisal tez na mnie mieszkania tylko tego co bedziemy razem splacali bym nie wkladala swoich pieniedzy do czegos co mi sie wogole nie nalezy i zebym mogla poczuc sie bezpiecznie ,wkoncu rzucam wszystko dla tego chlopaka i slub mielismy planowac a tu nie rozmawiamy ze soba od kilku dni...Jest we mnie tyle zalu i zlosci ze nawet nie chce o nim myslec a jednak wiem ze odbije sie to na dziecku i prosze dlatego o pomoc.
×