Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

kowalczyk-stefan

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna reputacja

O kowalczyk-stefan

  • Ranga
    Nieśmiały

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Polska
  1. kowalczyk-stefan

    Jak pomóc komuś kto wmawia sobie coś złego

    Dodam, że z kolegą mam kontakt przez internet gdyż nie jest on z Polski. Wiec nie mam możliwości pomóc mu poprzez kontakt osobisty, więc z okazaniem prawdziwego współczucia i empatii trochę ciężko. W grę wchodzi tylko rozmowa przez telefon lub wiadomości.
  2. Witam. Mam pytanie. Jak mogę pomóc koledze który zmaga się z nazwijmy to depresją i wyrzuca sobie pewne zdarzenie z przeszłości. Postaram się odpowiedzieć o co chodzi. Kolega wyrzuca sobie pewną sytuację która miała miejsce już kilka lat temu. Może od razu do rzeczy. Otóż korzystał kiedyś z sauny na basenie. W saunie tej wymaga się aby ludzie wchodzili nago, jest to nawet napisane. Kolega nigdy nie miał problemów ze swoją nagością. Nie jest osobą wstydliwą i bez problemu zawsze tak korzystał z sauny. Kiedyś wychodząc z sauny zauważył że ok 5 metrów dalej na strefie basenowej bawi się dwójka dzieci. Nie pamięta dokladnie ich wieku, ok 12/13 lat dziewczynka i chłopiec ok 10 lat. Kolega wychodząc z sauny i idąc w zupełnie innym kierunku, nie nawiązując kontaktu wzrokowego z tymi dziećmi, wyszedł z sauny i naraził się na ich powiedzmy wzrok. To wchodzenie i wychodzenie z sauny miało miejsce chyba 3 razy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to że kolega wychodził z sauny z taką myślą, że "A niech się na mnie patrzą. Nie przeszkadza mi to". Dodam że kolega lubi nagość, nagie opalanie, a z żoną na wakacjach nawet tak zawsze się opalają. I przez to kolega twierdzi, że polubił to że czuje się swobodnie i to że np ktoś tam patrzy na niego. Choć jak twierdzi nie podnieca go to seksualnie. Ma tak od dziecka bo w domu też nagość nie była tematem tabu i kolega nie raz widział nagich członków rodziny. I przez to chyba jak twierdzi, w tej saunie, przyszła mu do głowy taka zdrożna myśl, że chce aby te dzieci go podglądnely, choć sam dokladnie nie pamięta co wtedy myślał. I teraz... Wracając do sytuacji w saunie. Za chyba trzecim razem jak wyszedł, nie widział że ta dziewczynka wyszła ze strefy basenowej i podeszła bliżej sauny. Być może po to by podglądnąć nagiego człowieka. Tego nie wiadomo. Kolega Akurat wyszedł z sauny, doszedł do ręcznika i kiedy kątem oka zauważył to dziecko od razu zasłonił się i wystraszył. Potem już uważał na takie sytuacje. Przez długi długi czas nie rozmyślał o tym. Dopiero półtora roku temu kiedy mimochodem przeczytał broszurę o wykorzystywaniu dzieci...no właśnie. Przypomniał sobie tę sytuację i do dziś oskarża się o to że coś takiego zrobił, jak mógł na to pozwolić, jak mogło mu przyjść do głowy taka myśl żeby te dzieci go zobaczyły. Kolega kocha dzieci i absolutnie nie ma takich problemów, w sensie że ma chęć zrobić dziecku krzywdę, wykorzystać, itd. Bardzo wyrzuca sobie to i to do tego stopnia że ma myśli samobójcze. Staram się mu mówić że przesadza. Jak w ogóle mi to opowiedział pierwszy raz to chciało mi się śmiać...ale widzę że sprawa jest dla niego poważna. Nie wiem czy taki zarys sytuacji wystarczy. Ale bardzo bym prosił o pomoc. Co mogę mu powiedzieć. Jak pocieszyć.? Co o tym myślicie.
×