Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Foxes

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutralna reputacja

O Foxes

  • Ranga
    Nieśmiały
  • Urodziny March 12

Profile Information

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Hobby
    Array

Ostatnie wizyty

180 wyświetleń profilu
  1. Witam. Od pewnego czasu, w okolicach skroni (po mojej lewej) doskwierał mi specyficznych ból. Na początku było to coś w rodzaju uciskania, trwającego kilka sekund. Zdarzało się to może kilka razy na dzień. Potem przeszedł w jakiegoś rodzaju pulsujący ból, trwający już kilka dziesiąt sekund. Dziś jednak od rana boli mnie okolica skroni, a łuku brwiowego, wieczorem dość szczególnie, ponieważ mam problem z trzymaniem oka otwartego. Dodam, że ból "brwi" złapał mnie rano, a o koło południa się nasilił. Mam różne problemy ze zdrowiem, ale wspomniawszy o tym mamie, nie zbyt się przejęła. Może ktoś wie o co może chodzić? To dość uciążliwe, i trochę mnie przeraża niewiedza na ten temat. Za wszystkie odpowiedzi dziękuję Pozdrawiam.
  2. Cześć. Zaczynając od początku: napisałaś, że cierpisz na depresję. Każda kolejna rzecz, którą wyznajesz, całkowicie temu dowodzi. Ale zaczynając od początku. Depresja nie zawsze jest spowodowana jakiś szczególnym bodźcem. Czasem zdarza się sama z siebie, bez większego powodu. Chory czuję przede wszystkim pustkę, na niczym mu nie zależy, czuje się wręcz martwy. Właśnie Ty się tak czujesz. Nienawiść do siebie, brak uznania wśród innych, to wszystko sprawia choroba. Jest jak trucizna, która z dnia na dzień zjada Ciebie coraz więcej. Skoro tutaj napisałaś, oznacza, że chcesz pomocy. Jednak ani ja, ani nikt inny nie może Ciebie uratować. Możemy Ci tylko pomóc radą. Skoro nie możesz porozmawiać z rodzicami, może spróbuj z psychologiem/pedagogiem szkolnym? Zazwyczaj właśnie takie osoby mogą skutecznie pomóc, szczególnie w Twoim wieku. Pedagog może wytłumaczyć w jakim jesteś stanie, a następnie skierować Cię do odpowiednich służb. Możesz też skierować się do psychologa, bądź psychiatry, ale wówczas prawdopodobnie musisz mieć zgodę rodzica. Może spróbować psychologa online? Jest wiele osób w Internecie, które się tym zajmują. Są też telefony zaufania, czynne całymi dniami, a osoby po drugiej stronie są po to by pomóc. W tym momencie ważne jest też odizolowanie się od toksycznej znajomości. Rozumiem, że pokochałaś swojego przyjaciela, ale ta miłość bardziej Cię rujnuje, kieruje ku przepaści. Spróbuj się odgrodzić. Małymi kroczkami. Warto też zastosować system, który ja kiedyś zastosowałam, kiedy stałam na krawędzi. Kiedy pomyślisz, że jesteś bezwartościowa czy nienawidzisz siebie, to mów sobie, że nie Ty to mówisz, tylko depresja, Traktuj ją jak osobną osobę, potwora, którego należy jak najszybciej wypędzić. Jeżeli jesteś w naprawdę złym stanie, potrzebujesz specjalisty. Może przepiać Ci leki, niezbędne do wyleczenia. Musisz walczyć, dopóty masz jeszcze w sobie jakąś silę.
  3. Witam. Nie chcę obrażać Twoich rodziców, lecz po tym co napisałaś, można jasno wywnioskować, że ich podejście do Ciebie nie jest ani trochę normalne. Każdy rodzic martwi się o swoje dziecko, w szczególności chorowite, ale Ciebie zdaje się, jakby traktowali niczym trędowatą dziewczynę, która nie ma za grosz rozumu. Zarówno ich perfekcjonizm, jak i nadopiekuńczość, musi mieć jakieś podłoże w przeszłości. Przypatrzyłaś się kiedyś swoim dziadkom? Ich stosunkowi wobec Twoich rodziców. Często jest, że takie właśnie zachowanie ludzie nabywają wraz z dorastaniem. Jeżeli właśnie takie podejście mieli rodzice Twoich rodziców, mogą oni później przenosić to na Ciebie. Poza tym mogą oni mieć problemy w swoim małżeństwie - wiele małżonków nie potrafi się dogadać w wielu sprawach i swoje problemy wyładowuje na innych - w tym przypadku, na Tobie. Takie zachowanie nie może im przejść "od tak", w szczególności, że trwa od lat, nie od tygodni. Nie sądzę, że zgodzą się na terapię rodzinną, szczególnie po ich podejściu, jakie opisałaś. Ale mimo wszystko może warto przełamać się o opowiedzieć o tym psychologowi? Może masz w szkole dobrego i zaufanego pedagoga, który mógłby Ci pomóc? Jeśli skończyłaś gimnazjum, zostały Ci dwa lata do pełnoletności. Co oznacza, że możesz się wyprowadzić. Co, rzecz jasna, nie będzie proste, bo trzeba mieć na to środki. Ale gdybyś miała taką szansę, warto będzie spróbować, może wtedy Twoi rodzice przejrzą na oczy i pojmą, jacy dla Ciebie byli. Pozdrawiam serdecznie
  4. Przede wszystkim musisz zacząć robić wszystko powoli. Krok, po kroczku. Jakbyś znowu zaczęła uczyć się chodzić. A co najważniejsze - jeśli coś się nie uda, Próbować dalej i się nie poddawać. Sądzę, że dobrym pomysłem było by spróbować najpierw odnaleźć się w rzeczach martwych. Odnaleźć nowe hobby, zacząć robić coś, co Ciebie nigdy nie interesowało, a teraz może jakoś oderwać od rzeczywistości. Wiem, że nie jest łatwo na siłę znowu czuć się jak dawniej, ale warto spróbować mimo wszystko. Możesz spróbować rysunku, aby w ten sposób wyrazić swoje odczucia lub, bądź przeciwnie, spróbować oddać emocje, których nie odczuwasz na kartkę. Najwięcej kolorów, pokręconych kształtów. Może zaczniesz czytać albo oglądać filmy? Spróbuj się wczuć, oglądać filmy akcji, sience fiction, horrory, coś co podniesie adrenalinę. Jeśli uda Ci się jakoś znaleźć sobie zajęcie, które sprawi Ci przyjemność może czas gdzieś wychodzić? Zacząć biegać, jeździć, pływać, chodzić na spacery - to poprawia stan zdrowia, szczególnie psychicznego. Świeże powietrze pomaga człowiekowi czasem lepiej, niż cokolwiek innego. Gdybyś potrafiła robić to z jakąś przyjemnością, czy chociażby ze zwykłego przyzwyczajenia, może czas spotykać się z ludźmi? Wyjść ze znajomymi np. do kina. Nie wymaga to wiele czasu poświęconego na rozmowę, unikniesz niezręcznej ciszy. Dobrze by było wyjść gdzieś z zaufaną osobą, która wie w jakim stanie jesteś, by mogła ostrożnie dobierać tematy, ale i starać się jakoś Cię rozweselić. Proste żarty, rozmowa na temat filmu, serialu. Małymi kroczkami można dojść na szczyt. Możesz spróbować umówić się do psychoterapeuty, na kilka sesji, może to pomoże. Mam nadzieję, że moje rady coś dadzą. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...