Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

lenka1993

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna reputacja

O lenka1993

  • Ranga
    Nieśmiały

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Skąd
    Wrocław
  1. Cześć kochani!pisze tutaj bo nie mam nikogo bliskiego do kogo bym mogła się zwrócić teraz z tym problemem, zostałam całkiem sama i zupełnie sobie nie radzę. 7 miesięcy temu poznałam faceta, znaliśmy się trochę dłużej ale to były krótkie przelotne rozmowy, dopiero w październiku zaczęliśmy się umawiać. Facet rok młodszy ode mnie, super się dogadywaliśmy jak z najlepszym przyjacielem, uwielbialiśmy spędzać wspólnie czas. Podczas 4 lub 5 randki gdy oboje już wpadliśmy w to po uszy przyznał mi się, że jest w związku od 5 lat, że od jakiegoś czasu im się nie układa, że zakochał się we mnie do szaleństwa. Nie wiedziałam co zrobić, też zakochałam się już w nim a on we mnie, teraz wiem że powinnam się wycofać już wtedy ale głupia uwierzyłam w jego słowa. Obiecał mi, że zakończy ten związek, że zostawi ją dla mnie, że nie potrafi bez niej żyć. Zerwał z nią, spotykał się ze mną każdego dnia, siedzieliśmy do białego rana razem, przedstawił mnie znajomym, zabierał do rodziny, wszyscy o nas wiedzieli, starał się bardzo, dbał o mnie, Jak byliśmy razem był najcudowniejszym facetem na ziemi i nic innego się dla nas nie liczyło tylko on i ja. Problem tkwił w tym, że kłóciliśmy się często bo nie do końca akceptowałam jego życie, mecze, koledzy, złe towarzystwo, nielegalne interesy, próbowałam go z tego wyciągnąć i potrafił zrezygnować ze wszystkiego, nawet z dawnego życia żeby tylko być ze mną. Ale ciągle były jakieś kłopoty, ciągle do czegoś wracał, próbowałam odejść nie raz i zakończyć tą znajomość ale nie pozwalał mi na to, zrozpaczony wydzwaniał przyjeżdżał błagał że beze mnie nie da rady, że przy mnie jest inny, a ja kochając go wierzyłam w to wszystko i wybaczałam. To wszystko trwało 7 miesięcy, dopiero teraz prawda wyszła na jaw. Okazało się, że facet prowadził podwójne życie, z tamtą dziewczyną rozstał się na miesiąc czy dwa a później do niej wydzwaniał starał się błagał żeby wróciła, będąc jednocześnie w związku ze mną. Z tego co się dowiedziałam w lutym zaczęli być znowu oficjalnie razem, przyprowadzał ją też do rodziny, do znajomych. Wszyscy o nas wiedzieli, ale żadna z nas o tej drugiej nie miała pojęcia, z nią widywał się do 16 gdy ja byłam w pracy a ze mną po 16 gdy ona szła na uczenie, blokował jej numer gdy był ze mną żeby nie dochodziły wiadomości od niej i na odwrót robił tak samo, na każdym kroku okłamywał nas obie żeby tylko prawda nie wyszła na jaw, potrafił w dni takie jak walentynki obskoczyć nas obie, tak że żadna się nie skapnęła, bzykał raz jedną a za chwile szedł do drugiej i robił z nią to samo. Dopiero po 7 miesiącach wpadł, przypadkiem się o sobie dowiedziałyśmy i wymieniłyśmy informacjami bo ten frajer nawet nie miał odwagi nic wytłumaczyć, zranił nas obie a mimo to każda nie potrafi go jeszcze przekreślić, każda z nas ma myśli że jeśli zrezygnuje z tej drugiej to jest jeszcze jakaś szansa żeby mu wybaczyć żeby tylko z nim być. Po tej całej aferze przyjechał do mnie błagał o wybaczenie, obiecywał że o niej zapomni i będziemy razem. Dałam mu do zrozumienia że to definitywny koniec, od niej wiem że na drugi dzień pojawił się u niej, prawdopodobnie teraz ją będzie błagał o drugą szansę. Facet twierdzi, że zakochał się po uszy we mnie, że nigdy nie czuł takiej miłości jak do mnie ale wiedział że ze mną nie będzie do końca szczęśliwy bo nie akceptuje jego życia a ona tak bo jest już z nim wiele lat. Twierdzi że do niej też coś czuje bo to miłość długoletnia i jest z nią już wiele lat. Błagam pomóżcie co mam robić ;( czuje się strasznie oszukana, zdradzona, jak pomyśle że robił to ze mną a za chwilę z nią czuje obrzydzenie do niego i samej siebie ;( czuje się tą gorszą, mam wrażenie że potraktował mnie jak przygodę na chwilę chociaż on twierdzi że kocha mnie bardzo i nie byłam jego zabawką ;( kocham go nadal, nie mogę się z niego ogarnąć, mam ochotę zrobić sobie krzywdę bo nie potrafię pogodzić się z tym co zrobił, wiem że z niej nie zrezygnuje i dalej to będzie trwało, więc nie mogę do niego wrócić poradźcie coś błagam ;((((