Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Ludzkie Myśli

Użytkownicy
  • Ilość dodanej zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

Reputacja

2 Neutralna reputacja

O Ludzkie Myśli

  • Ranga
    Nieśmiały

Contact Methods

  • Strona www
    http://ludzkiemysli.pl

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Hobby
    Prowadzę bloga, w którym zarzucam ciekawostki psychologiczne, porady i sztuczki oraz inne spojrzenie na świat.
    http://ludzkiemysli.pl
  1. Masz racje, nie podkreśliłem tych dwóch rzeczy wystarczająco dobrze, w zamian wrzuciłem ostrzeżenie by się zbyt łatwo nie poddawać. Chyba zbyt oczywiste mi się to wydawało, albo zbyt oklepane, ale mam nadzieję, że zamiennik jest równie dobry. Ale, wracając do tego co ciekawsze, nie miałem okazji się spotkać jeszcze z badaniami dot. pozytywnych efektów dłuższego snu; tylko różnych rodzajów drzemek. Wciąż, biorąc pod uwagą czystą matematykę, skrócenie czasu snu wydłuża nam ilość godzin w ciągu doby, w których można "coś" zrobić. Pytanie sprowadza do tego, jak bardzo dłuższy sen podniesie tą efektywność i czy może ona outperformować, przy odpowiednim wykorzystaniu (a domyślam się, że musiałby być większy rygor co do zarządzania własnym czasem), ten dodatkowy czas z krótszego snu. Coś czuje, że to wszystko i tak się sprowadzi się do własnych przekonań oraz przyzwyczajeń, ale najważniejszy i tak jest efekt końcowy - jeśli coś działa, to po cholerę masz robić to co Ci mówią jakieś randomy z internetu. Plus, wspomniałem o drzemkach, a odpowiednio dobrana (czasowo) do potrzeb też zwiększy Twoją efektywność, więc wydaje mi się, że dalej można zmniejszyć ilość snu głównego zachowując przy tym, albo i nawet zwiększając, poziom produktywności w ciągu dnia. Ale jak z każdą teorią, odpowiedź ostateczna byłaby dostępna po porządnych badaniach i kurcze, mam nadzieję, że takie badania kiedyś się pojawią. Pozdrawiam
  2. W pracy, którą się podejmują, to flow. Odcinają się od bodźców zewnętrznych (tak bardzo jak mogą) i skupiają wyłącznie na celu - co wywołuje te słynne uczucie "flowu". Co ważne, psychopaci są bardzo uważni i dostrzegają więcej niż my (szczególnie jeśli chodzi o mowę ciała innych). Ale wątpię czy to można nazwać mindfulnessem.
  3. Eyo, kto z Was ma problemy ze skupieniem się na jednym zadaniu? W tych czasach, gdzie rozprasza nas co rusz, telewizja/telefon/śmieszne koty, ciężko jest zrobić coś od początku, do końca, w jak najkrótszym czasie. Dodatkowo, przez rozproszenia, często skracamy sobie drogę i popełniamy błahe, ale często rzucające się w oczy błędy. Więc jak tego uniknąć? Jeśli chcesz lepszej koncentracji na zadaniu, to specjalnie dla Ciebie napisałem artykuł o sztuczkach i poradach na poprawę skupienia! Przeczytaj go i skorzystaj z prostych, szybkich i skutecznych metod, na zmniejszenie poziomu dystrakcji, a co za tym idzie, poprawę wyników i jakości swojej pracy. Jak się skupić? Garść technik i porad. A teraz pytanie do Was. W czym Wam przeszkadza brak skupienia się? Oraz, tak jak wcześniej, napiszcie mi tu swoje "domowe sposoby" na poprawę koncentracji, a wrzucę Twój tekst, wraz z informacjami o autorze tej porady, do tego artykułu! Powodzenia!
  4. A ja odpowiem na pytanie zawarte w tytule: nie. Większy wybór wprowadza okropny mętlik w głowie, bo konsument jest przeciążony i zamiast wybrać cokolwiek, odchodzi z pustymi rękami (bo nie czuje się komfortowo). Był eksperyment, w którym na stoisku z dżemem, można było znaleźć parę smaków jak i można było znaleźć ich multum. Zgadnijcie, przy którym stoisku następowała większa sprzedaż?
  5. Witam forumowiczów, ostatnio sam ze sobą borykałem się w sprawach dotyczących zarządzania własnym czasem. Wiecie, tu 5 książek, nietkniętych od bóg wie jak dawna, tutaj bieganie dla utrzymania zdrowia i tysiąc innych mniejszych i większych pierdół z listy noworocznych życzeń. Zainteresowałem się metodami jak to wszystko ogarnąć i powiem Wam, że czasu mamy więcej niż myślimy, tylko odciąga nas od niego wiele "pożeraczy czasu" (internet, głównie śmieszne koty, sen, itd., itp). Skompilowałem najważniejsze zasady i informacje dotyczące efektywnym zarządzaniem czasu i powstała taka oto perełka > LINK. Zapraszam do komentowania i podrzucania pomysłów, co jeszcze można dorzucić do tego artykułu. Autorzy jakiś ciekawych pomysłów, które znajdą się w artykule, zostaną pod każdą poradą podkreśleni Powodzenia i tak jak wcześniej, jakie są Wasze metody w zarządzaniu czasem/staniu się "dorosłym"?
  6. Przedmówca pięknie to opisał, szczególnie jeśli chodzi o sam początek z "ubogim odzwierciedleniem". Dodam od siebie moją dewizę, która mocno wpływa na mój światopogląd; powinniśmy przyjmować taki światopogląd, który przyniesie nam najwięcej korzyści. Jestem pragmatykiem i "wewnętrzny świat" (ps. co dziwne to zagadnienie i własne rozmyślenia na ten temat opisałem w bardzo starym poście na swoim blogu, może być trochę rdzawy, ale wydaję mi się, że Ci się spodoba LINK), powinien być dostrojony do uzyskiwania jak najlepszych wyników. Z doświadczenia wnioskuje, że zbyt pesymistyczne podejście do świata blokuje, natomiast optymizm sprzyja działaniom, bo widzimy w tym potencjalnie większą nagrodę.
  7. Mały followup poprzedniego artykułu: Cechy psychopaty Znajdziecie tam pełną listę cech psychopatycznych i drobną informację na temat powszechności "czystej" psychopatii.
  8. Ciekawy, dobrze napisany i przedstawiający świeże spojrzenie na tą sprawę artykuł.
  9. Dziękuje za pozytywny komentarz
  10. Ja powiem krótko, na pytanie w tytule: nie. Oczywiście zależy to od stopnia niepewności takiego człowieka, jeśli pokażę raz czy dwa swoją niepewność, to jest to normalne. Nikt nie jest silny we wszystkim, a jeszcze lepiej jak osoba potrafi zamienić swoje słabości w plusy, albo nie przejmują się nimi. Jest OK, z taką osobą da się porozmawiać, prowadzić normalną konwersację, czasami wyprowadzić na odpowiednie tory. Gorzej z innym typem nieśmiałości... Jest jeszcze jeden typ nieśmiałości, jest spowodowany brakiem wiary w siebie, do takiego stopnia, że ta osoba jest sparaliżowana do podjęcia decyzji, no nie będę tu dużo tłumaczył, bo autorka w swoim rozpoczynającym poście ładnie to wyjaśniła i tak samo jak ona; mam ochotę ucieka, nie rozmawiać. Te osoby zarzucają Cię i wszystkich wokół nudą powstałą ze strachu.
  11. Co do metod antystresowych, ja zaproponuje jeszcze medytacje. Jest wiele metod w internecie, więc tutaj nie będę opisywał całego procesu, ale zdecydowanie warto spróbować i połączyć to z typowym "wmawianiem sobie" spokoju ducha. Z tego co wyczytałem masz poważne problemy z posiadanymi presupozycjami dot. otaczającego Cię świata; innym słowy, Twoje wyobrażenia Cię wyniszczają, dlatego musisz je zmienić. Nie jest to proces, który będzie trwać parę dni, ale jeśli będziesz konsekwentna, to jak ze wszystkim co dot. ludzkiego umysłu, będziesz umiała to zmienić. A co do technik zmian presupozycji, to wystarcza Ci najzwyczajniejsza kartka i długopis; przed snem, spisuj sobie zdanie co chciałabyś zmienić, w formie jakby to już u Ciebie występowała, np.: Jestem spokojna, a mój stres w pracy jest znikomy. Pamiętaj by nie używać "NIE" i zawsze zapisywać zdania w postaci pozytywnej, tak jak to zrobiłem w poprzednim przykładzie. Więcej możesz się nauczyć zagłębiając się w techniki NLP do tego przeznaczone, na dłuższą metę ta wiedza jest bardzo przydatna.
  12. Chciałbyś być odporny na stres? A może łapać wszystkie panienki za pomocą jednego spojrzenia? Jedne z niewielu cech psychopaty, które z pewnością ułatwiłyby życie, prawda? Na http://ludzkiemysli.pl/psychologia/przydatne-cechy-psychopatow-i-czemu-rzadza-naszym-swiatem opisałem 7 najważniejszych cech lidera, które korelują z opisem psychopaty. A Wy co myślicie o psychopatach w biznesie; est ich już trochę na stanowiskach szefów firmy, to źle czy dobrze? I czy oddalibyście swoje emocje za chłodne opanowanie?
  13. A ja dorzucę swoje dwa grosze. Jeśli chcesz mu podwinąć nogę, to będziesz musiała przenieś "bitwę" na swoje pole. Jak zawsze to bywa; nie słowa a czyny, jeśli możesz to spróbuj go wplątać w jakiś prosty zakład/zawody i postaraj się mieć górną rękę w wyborze broni, jeśli jest tak pusty jak mówisz, to go z łatwością pokonasz. Wtedy kiedy straci balans możesz coś dobitnego strzelić. Ale oczekuj kontrataku, takie osoby raczej łatwo nie poddają się. Ale możesz też zamienić go w "przyjaciela" (trzymaj wroga blisko itd). Zależy na czym Ci zależy. Widzę, że też wszyscy zaczynają wygłaszać swoje opinie na temat typu osobowości tego człowieka, a moje zdanie jest takie - wykorzystuje swoje mocne strony, bo wie, że je ma, przez to staje się leniwy i pewnie "głębiej" jest pusty. Ale w prawdziwym świecie sztuka prezencji (jesteśmy bardzo socjalnymi istotami), stoi wysoko i po części wydaje mi się, że pewna grupa osób ma tutaj złe doświadczenia z podobnymi osobnikami. #zazdrość. Osobiście doceniam takie zdolności, ale fakt, szkoda, że nie potrafi nią poprawniej dysponować.