Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie   

  1. Dziś
  2. O projekcie Jesteśmy portalem poświęconym inwestowaniu i nauką REALNEGO zarabiania na rynku opcji binarnych. Misją portalu jest edukacja jak i poszerzanie wiedzy w zakresie opcji binarnych jak i innych instrumentów finansowych. Dlatego inwestując z pomocą naszego bloga, otrzymujesz pakiet edukacyjny obejmujący naukę gry na opcjach, dostęp do wartościowej treści, (strategie, forum) gdzie znajdziesz ciągle uploadowane i aktualizowane, setki poradników, wskaźników, książek, porad. Nasza wiedza, zasób artykułów, poradników jest ciągle rozwijany na naszym blogu, a więc każdy znajdzie coś dla siebie. Wiemy, że Opcje Binarne są mało znane w Polsce, dlatego powstają portale które przedstawiają mało znane sposoby zarabiania. Na naszym blogu znajdziesz między innymi strony, które pozwolą Ci lepiej przybliżyć najważniejsze zagadnienia Opcji Binarnych, w pierwszej kolejności polecamy: Czym są Opcje Binarne? - Wyjaśniamy, czym są Opcje, na jakiej zasadzie działają i z czym trzeba się zmierzyć Słowniczek pojęć - Najważniejsze zagadnienia, które warto zapamiętać Polecani brokerzy - platformy, którymi warto się interesować. Znajdziesz listę polecanych przez nas brokerów opcji binarnych, recenzje, opinie, oraz najważniejsze, posiadają pełną wypłacalność. Zarejestruj się i zacznij pomnażać swój kapitał, dzięki zawartym recenzjom, będziesz miał pewność co do brokera jakiego wybierasz Scamy- brokerzy, których nie polecamy. Do kosza! Pamiętajmy, że Opcje Binarne, to inwestycje o wysokim stopniu ryzyka, dlatego niezbędna jest ciągła edukacja, dzięki nabywaniu wiedzy, ostrożność i podejmowane decyzje staną się trafniejsze. Wiemy, iż samo czytanie nie do końca rozwiąże wątpliwości z tym związane, dlatego polecamy zapoznań się również, z: Ucz się z nami - jeżeli nie czujesz się dalej pewnie, pokażemy Ci indywidualnie proces rejestracji, inwestowania, gry oraz odpowiemy na twoje pytania Krok po kroku - pokażemy Ci krok po kroku, jak zarejestrować się na platformie u danego brokera Warunki współpracy z nami : - Wiek powyżej 18 lat - Minimalny depozyt powyżej 200 $ - Konto skrill - Musisz uzyskać dostęp do konta, aby go uzyskać, skontaktuj się z nami na skype. Od tego służy przycisk "Dołącz do nas" wtedy nawiązujemy rzetelny kontakt z tobą - Musisz chcieć naprawdę zarabiać na opcjach binarnych
  3. Mam 9-letniego syna. Wyczekane, upragnione dziecko. Śliczne, urocze (to ważne bo wykorzystuje to na każdym kroku), inteligentne, oczytane, zdolne . Od zawsze poświęcamy mu mnóstwo uwagi. Rozmawiamy, zabieramy na wycieczki. Zawsze mu dużo czytaliśmy szczegółowo dobrane książeczki - teraz już sam czyta, bo o 7 rż czyta jak dorosły. Jednym słowem cudo nie dziecko. Niestety to cudo nie chce robić nic co mu się każe. Na lekcjach nie pisze z tablicy, nie zaznacza co jest na zadanie. W dzienniku ma takie stopnie: 5, BZ (brak zadania), 5, BZ, 6,5, BZ itd... Wokół siebie ma ciągle bałagan który przeszkadza dzieciom siedzącym z nim (ciągle przesadzany) ale jemu wcale. Zwracanie uwagi przez nauczyciela czy moje tłumaczenia dają efekt grochu o ścianę. Nauka przychodzi mu bardzo łatwo, ale żeby usiadł na chwilę odrobić ćwiczenia, musi mi zrobić długą awanturę często z wyzwiskami. Jeśli niczego od niego nie wymagam, jest najsłodszym chłopczykiem pod słońcem. Szczególnie jeśli czegoś odemnie chce. Od kiedy nauczył się siedzieć miał zachowania agresywne. Gdy miał 11 miesięcy na słowo NIE reagował rzucaniem się z piąstkami na moją twarz. Im był starszy wcale nie było lepiej. Np. pytał słodkim głosikiem z miną aniołka czy mu kupię upatrzoną zabawkę gdy słyszał NIE , jego buzia przybierała minę wścikłości i wpadał w szał. Przechodził do bicia, kopania i szantażowania. Gdy nie chciał się ubierać do przedszkola i mąż go mocniej przytrzymał, to szantażował go że poskarży się na niego na policji, że go bije (miał wtedy 3-4 lata). Gdy miał 5 lat pojawiła sie młodsza siostrzyczka. Przez nas nie planowana ale przez niego wyczekiwana jak najwspanialsza zabawka. Naprawdę ZABAWKA. Bo tak ją chciał traktować. Kłócił się, że się rządzę a ona jest jego, wyrywał mi wózek. Nikt mu nie powiedział, że jest jego. Ileż musiałam mu tłumaczyć, że siostrzyczka nie jest niczyją własnością bo jest człowiekiem. Gdy zaczęła raczkować i "psuć mu zabawę" zaczął ją bić. Nigdy się do tego nie przyznał, zawsze kłamał, że sama się uderzyła i dlatego płacze, ale przyłapałam go na tym kilka razy. Tłumaczenie, karanie zkakazami telewizji, schowanie jednej z wielu ulubionych zabawek nie dawało efektu. Na kary reagował rzucaniem się z pięściami na mnie. Miał 6 -7 lat i nadal jak był na nas zły bił nas i kopał. Przytrzymany za ręce drapał i gryzł. Robiliśmy mu badania psychologiczne i pedagogiczne. Słyszymy tylko, że to wspaniałe, inteligentne, urocze dziecko. Kiedyś usłyszałam jak opowiadał starszemu koledze, że on wszystkich nabiera, robiąc takie oczka jak kotek ze szreka. Sporo czytałam jak z nim postępować, chwytamy się każdej metody byle przetrwać z dnia na dzień. W końcu, gdy skończył 7 lat miałam dość. Miomo, że zawsze byłam przeciwniczką klapsów, dałam mu pierwsze klapsy. Gdy mnie kopnął dostał klapsa. Gdy uderzył siostrzyczkę w główkę - dostał klapsa. Pomogło. Przestał się czuć bezkarny. Przestał bić nas i siostrzyczkę. Niedawno kupiliśmy mu smartwatcha. Jest z niego bardzo dumny. Któregoś dnia w zeszytach (polski i mat) nic na lekcji nie napisał i dostał uwagi od nauczycielki. Za karę zabroniłam mu wziąć smartwatcha do szkoły. Następnego dnia gdy znów nie napisał, powiedział z płaczem nauczycielce, że go zlałam i jak nie ma napisane w zeszycie to go leję. Mamy ostrzeżenie ze szkoły. Jak jeśli jeszcze raz się poskarży sprawa zostania zgłoszona do odpowiednich instytucji. Jego cała sytuacja na początku tylko rozbawiła. Najbardziej chciał wiedzieć czy do domu dziecka dam mu smartfona. Zapytał też, czy zdążymy mu kupić laptpa, żeby zdążył go sobie zabrać do domu dziecka. Kocham to dziecko i nienawidzę jednocześnie. Boję się, że przez niego odbiorą nam młodszą córeczke, która w przeciwieństwie do niego jest bardzo uczuciowym dzieckiem. Byłby to dla niej cios potworny.
  4. Wczoraj
  5. Ostatni tydzień
  6. Dzień dobry, Jeśli spędzacie niedzielę 28 maja w Warszawie, chciałabym poinformować Was o ciekawym wydarzeniu, w którym warto wziąć udział. Festiwal Kolorów odbędzie się już po raz szósty 28 maja na Stadionie Syrenki. Festiwal jest otwarty dla wszystkich i zupełnie DARMOWY. Jego ideą jest zapewnienie wszystkim radosnej, pełnej atrakcji rozrywki w wielobarwnej chmurze kolorów Holi. Jak co roku, można liczyć na niezapomnianą atmosferę, konkursy z nagrodami, wspaniałą muzykę i dobre zaplecze gastronomiczne. Więcej informacji znajdziecie tutaj: www.facebook.com/events/256949431433850/
  7. moją ulubioną marką samochodu jest zdecydowanie BMW . Mąż mnie zaraził pasją do tych samochodów. Kilka miesięcy temu udało nam się kupić w Bawaria Motors BMW wymarzonego Tourera
  8. Tak. Zamawiałem jak remontowałem 2 łazienki w swoim biurze. Przy realizacji wszystko było spoko. Zamówiłem, zapłaciłem, cały towar był u mnie jakoś po około 7 dniach, bo niektóre rzeczy które wybrałem były na zamówienie.
  9. Ok, sprawdziłem sobie ich już. A skąd znasz ten sklep? Zamawiałeś tam? Nie było żadnych problemów przy realizacji?
  10. Bardzo Wam dziekuje i sciskam!
  11. Jeśli to nie zazdrość, to powodem może być zwykła ludzka głupota. ;-) Myślę, że Wam się uda. Powodzenia!
  12. Nie mamy problemu z zazdoscia. Akurat tego nigdy nie bylo i nie ma. Zawsze bardzo duzo roznawialismy i nie mamy przed soba tajemnic, totez kazdy wie na czym stoi. Tak , ja tez jestem zwolennikiem rozmow, ale ten stan trwa juz dosc dlugo, bo okolo 3 lata. Razem jestesmy od 4 . Na poczatku te zachowania sie nie manifestowaly ( ale moze to nie znaczy, ze one nie istnialy, wiecie jak to jest na poczatku, kazdy chce zrobic jak najlepsze wrazenie, itd). Ale j juz tak od 3 lat z nim rozmawiam i to przynosi rezultaty na 3 dni. Potem znowu to samo. Przemysle sprawe tej terapii, wiem, ze sama sobie nie poradze z tym. Do tanga trzeba dwojga..
  13. Może w pracy rozmyśla co ty robisz, czy jesteś na spacerze sama, a może nie? Dlatego mówi, że woli z wami spędzać czas, nie z kolegami. Kocha was, bo paradoksalnie można kochać i jednocześnie ranić.
  14. Myślę, że bardzo dobrze sobie radzisz. Dopóki mamy na to pojemność, warto jest powstrzymywać się od "odbijania piłeczki", lepiej raczej mówić wyraźnie o własnych spostrzeżeniach, uczuciach i oczekiwaniach (np. "widzę, że oboje jesteśmy zmęczeni; czuję, że mnie atakujesz i jest mi z tym ciężko; zamiast sprzeczać się o ścierkę wolałabym się teraz przytulić, usiąść z tobą i napić się herbaty. Co o tym myślisz?"). To nadal jest wzięcie odpowiedzialności za związek na własną klatę (bo partner chwilowo nie ogarnia), ale być może pozwoli mu to ochłonąć i przez chwilę spojrzeć na kwestię z Twojej perspektywy.
  15. Myślę, że dobrej rady udzielił Tobie INFP. Musicie udać się do psychologa. Może on jest o Ciebie bardzo zazdrosny?
  16. Odpowiedz dla INFP: Ciezko bedzie z terapia, ale napewno warto sprobowac. Cos musze zrobic, poniewaz moje zycie codzienne nie moze zalezec od tego czy on jest zmeczony i rozgniewany, czy tez bede miala szczescie i zastane go w dobrym humorze. Faktycznie cos moze w tym byc, ze dusimy w sobie emocje przez caly dzien, robiac dobra mine do zlej gry, a potem nasza ofiara, na ktorej wyladowujemy wszelkie frustracje jest wlasnie najblizsza nam osoba. Ja taka nie jestem, aczkolwiek wade mam taka, ze sie bronie i tlumacze, a jezeli jego atak nie ustaje to trace cierpliwosc gdy widze, ze on swiadomie mnie prowokuje, ze specjalnie zaburza moj spokoj, wtedy ciezko mi sie opanowac i tez przechodze do ataku ( takiego bezsensownego, odbijam pileczke). A potrzebuje potem calych godzin, zeby dojsc do siebie. Odpowiedz dla INFP: Ciezko bedzie z terapia, ale napewno warto sprobowac. Cos musze zrobic, poniewaz moje zycie codzienne nie moze zalezec od tego czy on jest zmeczony i rozgniewany, czy tez bede miala szczescie i zastane go w dobrym humorze. Faktycznie cos moze w tym byc, ze dusimy w sobie emocje przez caly dzien, robiac dobra mine do zlej gry, a potem nasza ofiara, na ktorej wyladowujemy wszelkie frustracje jest wlasnie najblizsza nam osoba. Ja taka nie jestem, aczkolwiek wade mam taka, ze sie bronie i tlumacze, a jezeli jego atak nie ustaje to trace cierpliwosc gdy widze, ze on swiadomie mnie prowokuje, ze specjalnie zaburza moj spokoj, wtedy ciezko mi sie opanowac i tez przechodze do ataku ( takiego bezsensownego, odbijam pileczke). A potrzebuje potem calych godzin, zeby dojsc do siebie. Ami : w weekend mniej. Ale dlaczego ja mam miec w domu slaba atmosfere w ciagu tygodnia. Probowalam go wyslac na silownie regularnie, albo zeby spotykal sie z kolegami dla rozluznienia na pilke albo cos w tym stylu, a on jakos nie chce, mowi, ze woli byc z nami.
  17. W weekend też jest zmęczony i gniewny? Rozmawiałaś o waszych problemach z jego mamą?
  18. Odpowiedz dla AMI : Nie, nie mysle, ze to to. Mysle, ze problem nie tkwi w tym co piszesz. Dbam o siebie, to nie to... i bardzo czesto jest tak ze przymierzamy sie do seksu, a on zasypia. Ale nie mysle ze to tam tkwi prpblem, poniewaz wczesniej nasze wspolzycie bylo bujniejsze, a on zachowywal sie w ten sam sposob. Nikt nie jest idealny, ja nie chce sie wybielac, mam wady tak jak i on, ale ja na jego normalne wady nie reaguje tak jak on na moje. I zawsze tak jest gdy towarzyszy mu zmeczenie. Zmeczenie idzie mu od razu w gniew. Zmeczenie = gniew....
  19. Hej. Czytając to, co piszesz mam wrażenie, że jesteś osobą dojrzałą emocjonalnie, zaangażowaną w rodzinę i dom, która stara się dbać o relacje najlepiej jak potrafi. Ten czas, kiedy oboje rodziców opiekuje się maluszkiem, do tego pracując i dbając o dom może być prawdziwym wyzwaniem. U nas też był. Piszesz, że Twój partner postrzegany jest w pracy jako miły, sympatyczny człowiek. Kiedy bardzo staramy się spełniać oczekiwania, powstrzymywać gniew i złość w otoczeniu, w którym obawiamy sie oceny (np. w pracy), to niestety, bardzo często odreagowujemy potem w otoczeniu bezpiecznym, czyli w domu. Zmęczenie po całym dniu pracy i przymusowym byciu miłym, kiedy nareszcie możemy bezpiecznie przestać się starać, powoduje frustrację z byle powodu. Mamy też swoje oczekiwania (np. że ścierka będzie leżała tu a nie tam) i jedyna osobą którą nareszcie możemy obwinić o to, że oczekiwania nie są spełnione jest nasz partner... Wspomniałaś o braku empatii u partnera. Myślę, że to jest ważna uwaga. Żyjąc w biegu, pracując i opiekując się dzieckiem łatwo wpaść w patrzenie z wąskiej perspektywy, kiedy ja nie mam siły na nic, wypruwam sobie flaki i staram się przeżyć kolejny dzień (oczekuję więc tego samego od innych), a tu jeszcze partner (-ka) wymaga ode mnie emocjonalnej bliskości i zrozumienia dla jej / jego problemów. Wyjście w związku poza to, co "moje" nie jest wtedy łatwą sztuką. Niewielu facetów w wieku dwudziestu - trzydziestu lat jest na tyle rozwiniętych emocjonalnie, żeby sobie z tym na codzień radzić... Nie oczekujemy przecież od chłopców rozwijania sztuki emocjonalnej bliskości, chcemy raczej zaradności i tego, że nie będą płakać nawet gdy boli, bo to przecież wstyd. Później, w związku, jest jak jest. Co nie znaczy, że nie warto z ich strony próbować. Myślisz, że udałoby Ci się namówić go na wspólną terapię po to, żeby sam określił jasno swoje oczekiwania od Ciebie i miał w końcu czas i przestrzeń, żeby uważnie wysłuchać Ciebie?
  20. Zastanów się nad tym, czy w domu dbasz o swój wizerunek,czy jesteś zadbaną, atrakcyjną młodą kobietą, czy też trochę odpuściłaś? Na to pytanie, jeśli nie chcesz nie musisz udzielić odpowiedzi.
  21. Może on ma większe potrzeby i nie ma na tyle odwagi by z Tobą na ten temat szczerze porozmawiać? Może ty jesteś za bardzo skupiona na dziecku, a on został aktorem drugiego planu,czuje się odrzucony i stąd jego nieracjonalne zachowanie?
  22. Raz na tydzien, dwa. Wiem, ze moze to za malo, ale czesto gdy sie do tego przymierzamy, to padamy ze zmeczenia. Zarowno on jak i ja.
  23. Jak często uprawiacie seks?
  24. Cześć Z tego co piszesz to nie potrzebujecie skomplikowanego narzędzia, tylko programu do planowania zadań i zarządzania czasem pracy, działającego z przeglądarki. Według mnie prosty i intuicyjny jest SPAM. To polski program do zarządzania projetkami. W bardzo prosty sposób można w nim założyć projekty i przypisać osoby za nie odpowiedzialne. Kierownik danego projektu tworzy zadania, kamienie milowe i przypisuje do nich wykonawców. Pracownik widzi w programie co ma zrobić i ile ma na to czasu, zaś szef widzi kto jest jak obłożony pracą. Możesz tam również sobie wprowadzić różne informację, np. o urlopach. Nie wiem czy u was się to przyda, ale u nas się mega sprawdza. Ma wszystkie te funkcje o których piszesz. Polecam wypróbować, masz pierwszy miesiąc za darmo
  25. taki maluch na pewno wymagający nie jest więc wystarczy mu np. karuzela nad łóżeczko albo jaka przytulanka, warto zdecydowanie bardziej pomyśleć nad mamą u kupić jej sterylizator do butelek tommee tippee - SPAM
  26. Witam, Od dluzszego czasu mam problemy partnerem. Cierpi on na zupelnie niezrozumiane przeze mnie napady gniewu. Objawia sie to tym, ze wyzywa sie na mnie, szuka powodow do klotni, atakuje mnie o najmniejsze szczegoly, zle sie do mnie odzywa, itd. Nasila sie to szczegolnie w stanie zmeczenia. Gdy jest zmeczony, jest to dla mnie wrecz nie do wytrzymania. Mamy aktualnie malutkie, poltoraroczne dziecko, wiec jest jeszcze gorzej, poniewaz obydwoje jestesmy zmeczeni. Obydwoje mamy w miare rowny podzial obowiazkow przy dziecku, oraz obydwoje pracujemy. Dom prowadze glownie ja. Moj partner wpada w zly humor zazwyczaj wieczorami, atakuje mnie wtedy ze scierka lezy nie tam gdzie trzeba ( a 5 min wczesniej zostawil np mokry recznik na lozku albo rozrzucil swoje ubrania ma podloge) . Sa to pretensje o glupoty, ale natezenie jego gniewu jest nieadekwatne do sytuacji. Probowalam na rozne sposoby zaradzic tej sytuacji, rozmowa, uswiadomieniem, prosbami, jak rowniez i gniewem- zadna z nich byla skuteczna. Dopiero gdy ja bardzo sie zdenerwuje, to wtedy mnie przeprasza i mowi, ze bardzo mnie kocha " . Jest to tak czeste i powtarzalne zachowanie, ze slowo "kocham Cie" stracilo dla mnie smak. . I tak w kolko, 1/2 razy na tydzien. Nigdy nie moze byc za spokojnie. Tak jakbysmy nie mogli zyc normalnie i w harmonii, gdy przez kilka dni jest dobrze, wtedy spodziewam sie tych atakow i faktycznie.......Wymaga ode mnie perfekcji, sam nie bedac perfekcyjny, przeciez perfekcja nie istnieje. Nie rozumiem tego zachowania, za kazdym razem gdy to nastepuje i zle sie do mnie odzywa, jest mi bardzo przykro. Wrecz, gdy bardzo mnie sprowokuje, to sama zaczynam sie zle do niego odnosic w tym momencie, a potem jest mi z tym zle, ale czasami i mi nerwy puszczaja. Sama nigdy nie inicjuje takich sytuacji. Gdy mam zly dzien, zazwyczaj izoluje sie i przeczekuje i mi przechodzi. On wrecz mnie szuka, aby mnie o cos zaatakowac i zgnebic. Nie pomagaja rozmowy, jest dobrze przez 3 dni, a potem wszystko wraca "do normy". Zachowuje sie tak tylko w stosunku do mnie, ludzie z zewnatrz ( w tym z pracy) postrzegaja go jako czlowieka bardzo milego i stabilnego. W pracy nie ma zadnych problemow. Prywatnie zauwazam u niego czesto brak empatii. Za kazdym razem gdy chce o tym porozmawiac, odbija pileczke i kontratakuje, wynajdujac u mnie wady. Wydaje mi sie, ze nie jest to normalne. Gdy dostaje tych atakow wscieklosci, wydaje sie byc zupelnie kims zupelnie obcym. Tymi ciaglymi atakami o wszystko wpedzil mnie w niskie poczucie wlasnej wartosci, poniewaz dawniej wydawalo mi sie ze to ja faktycznie robie niewystarczajaco duzo, ze za malo sie staram, ale to nieprawda. Robie wiecej niz on, a to wciaz jakby za malo. Prosze o pomoc, co to moze byc????? Nie przejawia objawow depresji. Jak sobie z tym poradzic??? Chcialabym utrzymac nasza rodzine w calosci. Dziekuje bardzo, Magdalena
  27. Pozdrawiam ciebie kolego. Powodzenia!
  28. raczej bym nie wylądował bo nie chciałbym zdradzać i marnować kilka lat życia poprzez chwile uniesień... Dzieki stary pomogłeś mi trochę i podniosłeś na duchu. Chociaż Ty miło było z kimś o tym porozmawiać i się wyżalić bo naprawdę już sam nie dawałem rady... Jak by coś odświeżę temat
  1. Pokaż więcej aktywności