IPB Style© Fisana

Skocz do zawartości


Zdjęcie

Pytanie rekrutacyjne


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#1 panrafal

panrafal

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 30 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 03:54

Na rozmowie rekrutacyjnej zapytano się mnie jakim zwierzęciem chciałbym być, gdybym musiał wybierać (albo coś w tym rodzaju). Odpowiedziałem, że psem. Ciekaw jestem co mówi o mnie ta odpowiedź. Mam prośbę, aby osoba, która zna ten test omówiła jego ideę i znaczenie możliwych odpowiedzi. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

#2 NIC

NIC

    Uzależniony

  • Użytkownicy
  • 2068 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 08:19

Fajne :D
Rekrutacja na jakie stanowisko?W jakim zawodzie?
Ja gdybym dostał takie pytanie to,hmmm
Żbik,Ryś...Kruk,Sowa :D

#3 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 08:33

  • Panrafal...ni9ie znam tego testu ale mysle ze wybrales odpowiedz najgorsza z mozliwych. Moim zdaniem pies to taki pracownik , ktory nie wykazuje inicjatywy, robi co mu pan kaze i jak dostanie kopa to jeszcze reke lize. Uwielbiam psy i mam dwa, sa cudne ale porownujac je na ludzki wymiar to nie byl dobry wybor.

  • symfonia lubi to

#4 panrafal

panrafal

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 30 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 09:11

Bez urazy Kaja, ale nie powinnaś zajmować się psychologią skoro tak interpretujesz takie testy. Równie dobrze o osobie, która chciałaby być ptakiem można by powiedzieć:
- lubi bujać w obłokach: nie stąpa mocno po ziemi
- ptaki srają innym zwierzętom na głowy: brak szacunku dla innych ludzi
- ptaki nie kopulują tak jak ssaki: aseksualność

Pytanie nie brzmiało "jakie zwierze przypominasz", tylko jakim chciałbyś być, więc należy się doszukiwać przyczyn wyboru, a nie cech danego stworzenia. A przyczyny są czysto praktyczne. Wybrałem psa bo:

- jakiekolwiek dzikie zwierze musi spać na dworze, znosić upały, deszcze lub mrozy. Pożywienie musi sobie zorganizować samo, nie ma opieki lekarskiej i w większości przypadków musi uważać na inne drapieżniki.

- pies ma prawie wszystkie luksusy, którymi cieszy się człowiek, co prawda możemy trafić na złego właściciela, ale w dziczy też można mieć pecha i zostać przez coś rozszarpanym, albo się połamać i zdychać w agonii.

Mnie ciekawi co jeszcze można odczytać z takiej odpowiedzi. Mam na myśli rzetelne badania, a nie stwierdzenia typu "widzi mi się" jak np.: ooo pies się słucha człowieka, to pewnie ta osoba to jakaś safanduła bez własnego zdania.

#5 cas

cas

    Nieśmiały

  • Użytkownicy
  • 15 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 09:32

Panrafal...ni9ie znam tego testu ale mysle ze wybrales odpowiedz najgorsza z mozliwych. Moim zdaniem pies to taki pracownik , ktory nie wykazuje inicjatywy, robi co mu pan kaze i jak dostanie kopa to jeszcze reke lize. Uwielbiam psy i mam dwa, sa cudne ale porownujac je na ludzki wymiar to nie byl dobry wybor.


taa. To mój pies to wtedy nie pies :D Jest nie posłuszna, często robi co chce, jest zajebiście cwana, tak cwanego psa to jeszcze nie widziałem... Jakby dostała kopa to prawdopodobnie by cię ugryzła.

#6 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 09:43

Nie interpretuje TEGO testu bo nie mam pojecia jaki test zastosowali :) Wyrazam tylko swoja opinie i jak bym odebrala psa bedac pracodawca.

jakiekolwiek dzikie zwierze musi spać na dworze, znosić upały, deszcze lub mrozy. Pożywienie musi sobie zorganizować samo, nie ma opieki lekarskiej i w większości przypadków musi uważać na inne drapieżniki.

No wlasnie :) Gdybym byla pracodawca takiego pracownika chcialabym miec. Nie takiego ktory przychodzi na gotowe ale sam zdobywa , jest czujny, zahartowany,ma oczy dookola glowy, zdaje sobie sprawe ze inne drapiezniki zagrazaja firmie wiec trzeba ich przechytrzyc i wykazac sie kreatywnoscia itd itd.

#7 Kriss

Kriss

    Uzależniony

  • Użytkownicy
  • 2607 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 10:06

Bez urazy Kaja, ale nie powinnaś zajmować się psychologią skoro tak interpretujesz takie testy.

Bez urazy Rafale, ale nie powinieneś pytać, jeśli nie umiesz przyjąć innej odpowiedzi, niż taką, którą chciałbyś usłyszeć.
Rzucasz się jak wesz na grzebieniu po pierwszym poście... Trochę dystansu.

Takie testy często działają na zasadzie skojarzeń.
Jasne, jeśli nie wiemy, JAKI to test i nie znamy klucza do niego, to możemy sobie gdybać, ale Kaja dała bardzo prawdopodobną odpowiedź, bo jeśli zapytasz 100 osób, z czym kojarzy Ci się pies, to pewnie większość odpowie "z wiernością i posłuszeństwem".
I teraz - jeśli pracodawca na pierwszym miejscu stawia lojalność, to masz plus, jeśli kreatywność i niezależność, masz minus.

A może tak se z dupy zadał to pytanie, bo był ciekaw.

#8 panrafal

panrafal

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 30 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 10:15

No cóż, w takim razie jako szef będziesz bardzo podatna na manipulacje ;) Wiadomo, że gdybym miał tak rozumować to w ogóle wybrałbym lwa bo kojarzy się z odwagą, siłą, przebojowością. Ale jaki by ten lew nie był to i tak mu w dupę twardo na tej sawannie, a pies na łóżku leży :D Decydują względy praktyczne.
Porównam to do takiej sytuacji. Jest dwóch kandydatów. Zadaje im się pytanie, co panowie wybiorą rower czy samochód.

1 kandydat:
- biorę samochód, wygodniej się jeździ, nie trzeba się męczyć, wszędzie dojadę szybciej.

2 kandydat:
- O to pan musi być bardzo leniwy i liczy pan na szybkie efekty. Ja za to jestem osobą szalenie ambitną, wszystko chcę osiągnąć dzięki własnemu wysiłkowi, niezależnie jak wiele czasu mi to zajmie. Dlatego wybieram rower.

Rozumiem, że do Ciebie bardziej przemawia gadka rowerzysty ;P A później rozczarowanie, że pracownik oszukał na rozmowie kwalifikacyjnej ...

#9 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 10:23

Wiadomo, że gdybym miał tak rozumować to w ogóle wybrałbym lwa bo kojarzy się z odwagą, siłą, przebojowością.

Ja bym lwa nie wybrala. W firmie ja mialabym byc szefem a lew za bardzo chcialby rzadzic.

Widzisz jak roznie odczytujemy pewne rzeczy :) Nie rozumiem tylko dlaczego tak sie spinasz przy zwyklej dyskusji? Zadales pytanie..ja odpowiedzialam nie to co chcialbys uslyszec i teraz probujesz mi udowodnic ,ze jestem be? Dlaczego mnie oceniasz personalnie ?

#10 panrafal

panrafal

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 30 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 10:48

Bez urazy Rafale, ale nie powinieneś pytać, jeśli nie umiesz przyjąć innej odpowiedzi, niż taką, którą chciałbyś usłyszeć.
Rzucasz się jak wesz na grzebieniu po pierwszym poście... Trochę dystansu.


Owszem mogę bo chciałem usłyszeć fachową, albo przynajmniej rozsądną odpowiedź. Nie otrzymałem takiej, więc mam prawo krytykować. A po którym poście można się rzucać? Jakie obowiązują konwenanse tutaj, kiedy będę ziomalem, któremu wolno się bulwersować?

Takie testy często działają na zasadzie skojarzeń.
Jasne, jeśli nie wiemy, JAKI to test i nie znamy klucza do niego, to możemy sobie gdybać, ale Kaja dała bardzo prawdopodobną odpowiedź, bo jeśli zapytasz 100 osób, z czym kojarzy Ci się pies, to pewnie większość odpowie "z wiernością i posłuszeństwem".
I teraz - jeśli pracodawca na pierwszym miejscu stawia lojalność, to masz plus, jeśli kreatywność i niezależność, masz minus.


Ech...przecież to jest strasznie bzdurny i nielogiczny sposób interpretacji, nie jest ona w żadnym stopniu prawdopodobna, chyba, że test układała kobieta ;D
Gdybyś teraz musiała zmienić się w jedno z dwóch zwierząt, pingwina lub świnię to wybrałabyś pingwina i żyła w ultra zimnie bo świnia się źle kojarzy?

Logicznie myślący człowiek zastanawia się jakie zwierzę ma lepsze życie. Wy zastanawiacie się, które się najlepiej kojarzy, no po prostu absurd.
Porzucam dalszą dyskusję bo widzę, że brak w niej logicznego myślenia co mnie niezmiernie denerwuje. Jestem pełen tolerancji dla odmiennych poglądów, gdy mają jakieś podstawy. Wasze myślenie jednak znajduje się na zupełnie innej płaszczyźnie niż problem i przez to nie będzie żadnej konstruktywnej dyskusji.

#11 freez44

freez44

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 6173 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 10:58

Moim zdaniem tu nie do końca może chodzi o typ zwierzęcia. Ja gdybym miała podać taka odpowiedź to podalabym psa być może dlatego,ze mam małego psiaka w domu i jestem z nim bardzo związana.. często się z nia bawie, wychodze na spacery.. czasami nawet do wyra mi sie wgramoli. Podać moglabym lwa- bo mam taki znak zodiaku- i kojarzy się z sina postura. Mogłabym się zcwanic i podać lisa.. nie wiem co bym odpowiedziała- Pewnie LEW. Lubie organizować prace, lubie wspołpracowac..

Ale...
Pytając Ciebie o takie coś można również badać kreatywność, Twoją reakcje, to czy odpowiesz 1 słowiem i nie uargumentujesz tego.. czy wbronisz sie na pozór z dziwnego pytania, czy dasz sie wybic z rytmu.

Ja sie spotkałam z tym,że każą ludziom narysować wierze- ni z gruchy ni z pietruchy. Ktoś zwyczajnie nie potrafił rysować i wybronił się z zadania i napisał słowo- ZWIERZE- co mogłoby oznaczać,że jestes sprytny. Bo nie zawsze lisa trzeba narysować. Nigdy nie wiadomo o co chodzi rekrutantowi. A jesli moge spytac- na jakie stanowisko sie ubiegasz?

(...)Oczywiście oprócz w/w, mogą dochodzić inne elementy, zależne od specyfiki stanowiska, branży, firmy czy po prostu osoby przeprowadzającej rozmowę np.:

- Pytania sytuacyjne typu: Co byś zrobił gdyby…?

- Zadania grupowe. Mają na celu sprawdzić jak zachowujesz się w zespole: czy jesteś liderem, czy umiesz współpracować.

-Testy. Sprawdzają wiedzę z prawa, finansów, języków obcych lub analizują osobowość kandydata, predyspozycje przywódcze, umiejętność pracy w zespole itp.



- Sprawdzanie reakcji na sytuacje stresowe. Pracodawca zadaje nietypowe pytania. Często zmienia tok rozmowy.

- Pytania nawiązujące do dokumentów aplikacyjnych. Mają na celu sprawdzić czy dane zawarte w dokumentach są zgodne z prawdą.



- Zadania nietypowe. Przykładowo musisz przekonać pracodawcę, aby kupił od Ciebie ołówek.


To właśnie miałam na myśli. Mielismy kiedys na zajecias super socjologa i opowiadal Nam ,że takie sytuacje z nienacka najczęściej i najwiecej mówia o ludzkich skłonnosciach. Wiadomo- stres- ale jesli Ty powiesz pracodawcy,że jestes podatny na stres (a np. wiesz ,że nie jestes i,ze przeciez nie wypada sie przyznawac) to on to sprawdzi:) Bo po co mu ktos, kto sobie z tym totalnie nie radzi?

Czasami podobno zdarza sie np. jakis podstawiony niby dzwoniacy telefon- Ty slyszysz rozmowe dosc burzliwa- pracodawca sie do Ciebie odwraca i obserwuje jak sie zachowasz. W Twojej sytuacji-zareczam - nie chodzilo o charakter- bo nie jest nikt w stanie ocenic czy jestes pracowity i ambitny mowiac jakim chciałbys byc zwierzeciem.

#12 panrafal

panrafal

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 30 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 11:08

Może faktycznie było tak jak piszesz. Jest to jakiś pomysł. Mnie zastanawia czy za tym nie kryje się coś więcej. Kiedyś w rozmowach w toku psycholog zadawała gościom pytania typu "lalka czy samochód?", "dom czy mieszkanie?", a potem z dużą trafnością określała ich osobowość i charakter na podstawie takich z pozoru nic nie mówiących wyborów. Może tak jest z tym zwierzęciem, może sprawdzono, że np. 87% osób, które wybrały kota miało tendencję do spóźniania się (w jakiejś tam grupie, na przykład 1000 osób ).
A posada nie była jakaś szczególna, ubiegałem się o nią z rok temu. Praca miała polegać na przeprowadzaniu ankiet z klientami jakiejś tam firmy.

#13 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 11:12

Gdybyś teraz musiała zmienić się w jedno z dwóch zwierząt, pingwina lub świnię to wybrałabyś pingwina i żyła w ultra zimnie bo świnia się źle kojarzy? ]

Ja wybralabym swinie bo jest bardzo inteligentna.
Ale dalsza dyskusja z Toba jest rzeczywiscie bez sensu bo dyskutowac nie potrafisz.

#14 freez44

freez44

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 6173 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 11:18

Najlepiej być sloniem - one podobno szczescie przynosza;)

#15 Dymostenes

Dymostenes

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 1322 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 11:26

Na rozmowie rekrutacyjnej zapytano się mnie jakim zwierzęciem chciałbym być, gdybym musiał wybierać (albo coś w tym rodzaju). Odpowiedziałem, że psem.

Na pewno nie trollem? :)
(to taki mały żarcik na rozluźnienie atmosfery)
B)
A ja oczywiście wybrałbym kota.

#16 freez44

freez44

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 6173 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 11:39

Ja raczej tego lwa;) też troche kot :D

#17 panrafal

panrafal

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 30 postów

Napisano 28 kwi 2011 - 11:42

Ja wybralabym swinie bo jest bardzo inteligentna.
Ale dalsza dyskusja z Toba jest rzeczywiscie bez sensu bo dyskutowac nie potrafisz.


Jeśli myślisz nielogicznie to Ci to wypunktuję. Jeśli nie jesteś w stanie tego znieść i wolisz jak inni tylko przedstawiają swoje zdanie, bez krytykowania twojego to faktycznie nie powinniśmy rozmawiać, bo ja tak dyskutować nie lubię.

Sposób interpretacji ma być rozsądny, trzeba przewidzieć czym mógł się kierować kandydat. Jak widzicie ja nie myślę tak jak wy. Wybierając psa wcale nie chciałem siebie przedstawić jako osobę posłuszną (chyba widać, że taki nie jestem) i wierną. Mój tok rozumowania był inny, a wy uparcie twierdzicie, ze taki sposób interpretacji, który niewłaściwie mnie określa jest ok. Takie rozumowanie ma zerową wartość poznawczą, nie mówi prawdy o kandydacie, więc jest złym pomysłem, co napisałem.
W ogóle jak można źle wybrać w teście psychologicznym? Przecież ten test ma powiedzieć o mnie prawdę, moim zadaniem nie jest się domyślać co powinienem wybrać, żeby siebie dobrze scharakteryzować. Inaczej jaki sens mają testy?
"Ups, źle pan wybrał, wyszło, że jest pan leniwy, proszę się następnym razem zastanowić, które zwierzę najlepiej się prezentuje" - chyba nie o to chodzi.

#18 freez44

freez44

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 6173 postów

Napisano 29 kwi 2011 - 12:10

z tym psem to Kaja skojarzenie uwazam miała trafne. Przecież my Ciebie tu nie znamy i nie mamy prawa pisac jaki jestes. To suche skojarzenie i na pewno nie mialo z Twoja osoba nic wspolnego.

#19 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 29 kwi 2011 - 12:16

Jeśli nie jesteś w stanie tego znieść i wolisz jak inni tylko przedstawiają swoje zdanie, bez krytykowania twojego to faktycznie nie powinniśmy rozmawiać, bo ja tak dyskutować nie lubię.

Dyskusja nie polega na personalnej krytyce dyskutantow ale na przedstawianiu swojej opinii i wlasnych argumentow. Jezeli tego nie rozumiesz to masz racje.. dyskusja z Toba nie ma sensu.

Dyskusja (łac. discussio - roztrząsanie) - jeden ze sposobów wymiany poglądów (poparty argumentami) praktykowany przez dwoje lub więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem. Przeprowadzana zwykle w formie ustnej, ale nie tylko (np. dyskusje w formie pisemnej prowadzone są na internetowych forach dyskusyjnych). W wyniku dyskusji dochodzi zwykle do ścierania się różnych poglądów, czasami wypracowywania kompromisów i określania wspólnych stanowisk.


Wlasnie przeczytalam Cie w innym temacie.

. Warto poznać swoje motywy bo jak na razie widzę, że nie jest nim poznanie zdania innych. Inni je wyrazili, ale Ty jak widać nie jesteś tym usatysfakcjonowana, bo nadal starasz się przeforsować swoją opinię.

Calkiem sluszne spostrzezenie ... ale czy nie robisz dokladnie tego samego w swoim temacie? Jakie sa Twoje motywy? :)

#20 Mononoke

Mononoke

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 10265 postów

Napisano 29 kwi 2011 - 12:46

Według mnie pytania w stylu: jakim byś chciał być zwierzęciem, jakie zwierzę przypominasz, jakie zwierzę byś chciał/albo masz w domu, albo jakie zwierzę najbardziej lubisz, są z jednej rodziny i jeśli nie pochodzą z ciekawości, a z chęci poznania czyjegoś charakteru to interpretacja rzeczywiście tyczy się upodobniania Ciebie do zwierzęcia jakie wybierasz.
Jest wiele nauk, która te tematy porusza: etologia, zoologia, psychologia zwierząt... Co naukowiec to inne założenia, aczkolwiek wile się mówi o tym, że nasi pupile odzwierciedlają nas samych, wielokrotnie same wywierając niemały wpływ na naszą osobowość. Utarły się też już pewne wzorce, którym nie zaprzeczysz idąc w dalekie roztrząsanie sprawy. Bo pies to wierność, przywiązanie, posłuszeństwo - pierwsze skojarzenia 3/4 populacji. Owszem można założyć, że dobrze traktowane psy mają te swoje luksusy, ale obawiam się, że mało kto o tym pomyśli, a przysłowie: "pieskie życie", bynajmniej do skojarzenia o luksusach nikogo nie przybliżą.

Nie uważam, by można tutaj udzielić dobrej lub złej odpowiedzi, jest tylko szczera bądź nie i nie sądze by pracodawca brał to jako kryterium.