IPB Style© Fisana

Skocz do zawartości


Zdjęcie

agresja - zespół Downa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Aneta277

Aneta277

    Nieśmiały

  • Użytkownicy
  • 12 postów

Napisano 25 lip 2010 - 01:40

Jestem psychologiem, pracuję w szkole podstawowej. Jak dla mnie sprawa jest jasna. takie dzieci dużo lepiej funkcjonują i się czują w szkole specjalnej bądź z oddziałami integracyjnymi. Jest tam więcej zrozumienia dla tych dzieci, nauczyciele są przegotowani do fachowej pracy a poza tym dziecko ma szansę odnieść swój mały sukces. W normalnej szkole zawsze będzie gdzieś w tyle, zawsze będzie "gorsze" od innych dzieci, rówieśnicy im starsi tym bardziej będą izolować sie od takiego dziecka - na pewno nie robiąc tego celowo - tak po prostu jest. Moim zdaniem rodzice powinni spotkać się z psychologiem z poradni opiekującej się szkołą i zasięgnąć konsultacji wychowawczyni, które na pewno im się przydadzą w tej trudnej sytuacji. taki psycholog na pewno opowie o mocnych stronach dzieci z zespołem downa, o tych stronach, których rodzice może jeszcze nie znają. Te dzieci są bardzo kochane i naprawdę potrafią dać swoim najbliższym dużo miłości, takie dzieci spajają rodziny - naprawdę. 3mam kciuki za rodzinę, by znaleźli swoje szczęście w tej sytuacji. Pozdrawiam.

#2 aniesia

aniesia

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 1229 postów

Napisano 22 lip 2010 - 06:03

ostatnio usłyszalam od wujka, ze zostaje w szkole, w ktorej się uczył, a więc z dziecmi "sprawnymi umysłowo". tak on chce(wujek). nie mam jednak pewnosci czy szkoła wyraziła zgodę.

#3 ankaa.90

ankaa.90

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 43 postów

Napisano 21 lip 2010 - 11:13

Moim zdanie i tak szkola specjalna to chyba byloby dobre rozwiazanie...
Dzieci w szkole specjalne maja lesza opieke, jest tam duzo pedagogow, psychologow, logopedow itp co ulatwia szybszy rozwoj dziecka :)

#4 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 17 lip 2010 - 09:48

aniesia, przeczytaj http://www.poradnikpr.info/?p=2179 te cwiczenia moze ciocia wykonywac z nim w domu

#5 aniesia

aniesia

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 1229 postów

Napisano 17 lip 2010 - 08:59

.Jeśli chodzi o oddalenie szkoły od miejsca zamieszkania dziecka to Gminy mają obowiązek zapewnić każdemu uczniowi dojazd do szkoły np specjalnym busem lub pokryć rodzicom koszty własnego transportu dziecka.

o dziękuję za tę informację. może być istotne.

#6 Tylko_ja

Tylko_ja

    Nieśmiały

  • Użytkownicy
  • 5 postów

Napisano 17 lip 2010 - 07:47

Ważne jest czy dziecko dobrze czuje się w szkole do której uczęszcza,bo jeśli nie to może być jednym z powodów jego agresji.Jeśli chodzi o oddalenie szkoły od miejsca zamieszkania dziecka to Gminy mają obowiązek zapewnić każdemu uczniowi dojazd do szkoły np specjalnym busem lub pokryć rodzicom koszty własnego transportu dziecka.

#7 Azazella

Azazella

    FP Maniak!

  • Użytkownicy
  • 4385 postów

Napisano 16 lip 2010 - 08:24

że takimi dziecmi wielu ludzi po prostu pomiata.
_________________


Nie tylko takimi ale hmm... bez zaangażowania rodziców może Ci być trudno coś zdziałać .

#8 aniesia

aniesia

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 1229 postów

Napisano 16 lip 2010 - 07:54

co lepsze byłoby dla dziecka klasa integracyjna w szkole masowej czy szkoła specjalna,ja osobiście uważam,ze drugie wyjście jest lepsze dla dziecka :)

szkoła specjalna byłaby oddalona znacznie od miejsca zamieszkania. a tego, matka Michalka nigdy nie chciaŁa. powszechnie wiadomo, że takimi dziecmi wielu ludzi po prostu pomiata.

#9 Tylko_ja

Tylko_ja

    Nieśmiały

  • Użytkownicy
  • 5 postów

Napisano 16 lip 2010 - 07:38

Najlepiej aby rodzice zgłosili się z dzieckiem dp Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej,gdzie uzyskają poradę co lepsze byłoby dla dziecka klasa integracyjna w szkole masowej czy szkoła specjalna,ja osobiście uważam,ze drugie wyjście jest lepsze dla dziecka :)

#10 aniesia

aniesia

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 1229 postów

Napisano 16 lip 2010 - 07:07

a powiedz mi czy ten chlopiec chodzi do jakiej szkoly np specjalnej?
moim zdaniej powiniem byc pod opieka pedagoga specjalnego...
Rodzice chlopca sami powinni duzo poczytac, dowiedziec sie o tej chorobie i sprobowac zrozumiec zachowanie dziecka :)

Ja studiuje pedagogike specjalna i wiem ze temat dotyczacy dzieci, np: z zespolem Downa jest bardzo obszerny

chłopiec do tej pory przeszedl 3 klasy(podstawowka), nistety nie umie pisać, czytać, rysować też niebardzo lubi. nie wiem co z nim teraz będzie. gdyby ciocia chciała mówiła, by pewnie sama...nie wydaje mi się, że pójdzie do 4 klasy. szkoła ta nie była specjalnie nastawiona na takie dzieci, byl chyba jedynie w klasie integracyjnej..,pozostawal pod opieką logopedy, ale psychologa - nigdy.
w jaki sposob wygląda ta opieka pedagoga/psychologa nad dzieckiem z zespołem Downa?

[ Dodano: 2010-07-16, 20:08 ]

a wiem to na podstawie swoich doświadczeń zawodowych.I często potrzebna jest pomoc psychologiczna.

Mola, jesli jesteś w stanie napisz coś więcej o tej opiece psychologicznej, jak to wygląda u tych dzieci.

#11 Tylko_ja

Tylko_ja

    Nieśmiały

  • Użytkownicy
  • 5 postów

Napisano 16 lip 2010 - 03:43

Każde dziecko nawet upośledzone umysłowo potrzebuje akceptacji i miłości i wyczuwa uczucia rodziny.Może trzeba być też bardziej konsekwentnym wobec chłopca,może on wymuszać swoim złym zachowaniem niektóre rzeczy na rodzicach.Poza tym niepełnosprawne dziecko w rodzinie to poważny problem dla rodziny gdyz to dziecko na zawsze pozostanie dzieckiem,będzie do końca życia wymagało opieki i troski i rodzice takich dzieci nie radzą sobie często z tą sytuacją, a wiem to na podstawie swoich doświadczeń zawodowych.I często potrzebna jest pomoc psychologiczna.

#12 ankaa.90

ankaa.90

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 43 postów

Napisano 16 lip 2010 - 10:59

a powiedz mi czy ten chlopiec chodzi do jakiej szkoly np specjalnej?
moim zdaniej powiniem byc pod opieka pedagoga specjalnego...
Rodzice chlopca sami powinni duzo poczytac, dowiedziec sie o tej chorobie i sprobowac zrozumiec zachowanie dziecka :)

Ja studiuje pedagogike specjalna i wiem ze temat dotyczacy dzieci, np: z zespolem Downa jest bardzo obszerny

#13 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 13 lip 2010 - 09:24

No wlasnie myslalam , ze skupiaja sie na zaspokojeniu fizycznych potrzeb...jesc, ubrac, zajac jakos. A z takimi dziecmi mozna pracowac tylko trzeba wiedziec wiecej o ich przypadlosci.

chcialabym im podrzucić jakies w miarę kokretne propozycje. ciocia w obecnym stanie nie ma sił szukać, jakaś nerwica depresyjna czy co..

Moze na poczatek sama poszperaj, poczytaj :)

#14 aniesia

aniesia

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 1229 postów

Napisano 13 lip 2010 - 07:01

aniesia, a co oni wiedza o zespole Downa? Zglebili temat czy po prostu uwazaja ze maja opoznione dziecko?

w sumie to nie wiem na jakim są etapie świadomości... na pewno szczegolnie nie zgłębiają tematu, ale też nie ignorują. jego mama (moja ciociia) zwłaszcza, mysli o przyszlosci Michała. nie szukają jednak, po prostu co usłyszą, to wiedzą. michał chodzi do takiej organizacji teraz latem, gdzie te dzieci sie spotykają. nic tam szczegolnego nie ma, zwykla opieka, aby nie siedzialy w domu.
chcialabym im podrzucić jakies w miarę kokretne propozycje. ciocia w obecnym stanie nie ma sił szukać, jakaś nerwica depresyjna czy co..

#15 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 12 lip 2010 - 08:43

aniesia, a co oni wiedza o zespole Downa? Zglebili temat czy po prostu uwazaja ze maja opoznione dziecko?

Polecam książkę Cliffa Cunninghama "Dzieci z zespołem Downa. Poradnik dla rodziców"

i znalazlam forum http://www.zakatek21.pl/forum/

rozejrzyj sie tam

#16 aniesia

aniesia

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 1229 postów

Napisano 12 lip 2010 - 06:28

jak już kiedyś pisałam, mój cioteczny brat (wiek 9 lat) ma zespół Downa.dziecko kochane, przytuli się zawsze...,ale gdy coś jest nie po jego myśłi ogromnie krzyczy, kopie nawet(ostatnio już 2 razy swojego dziadka), bez większego powodu...
ojciec jakoś bardzo w kierunku walki z tym się nie skłania.., matka sama ma problemy - niby nie bierze żadnych leków od psychiatry, ale ciągle powtarza, ze jest jej ogromnie ciężko. ostatnio po tym jak Michał kopał dziadka wymiotowala, bole glowy, biegunka itp. wykancza sie, już dawno widzialam, ze cos się z nią dzieje, byla u psychiatry nieraz, ale zadne leki jej nie mogą podpasować.
chodzi mi tu o Michała. co robic?
od razu do psychologa ? czy nawet jakies leczenie, ? to juz trwa bardzo długo iii... jest coraz gorzej, ciężej. co robić?

macie jakies doświadczenie, wiedzę na ten temat?