IPB Style© Fisana

Skocz do zawartości


Zdjęcie

Chorobliwa. obsesyjna zazdrość


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 ewenement

ewenement

    Uzależniony

  • Użytkownicy
  • 2168 postów

Napisano 08 lut 2010 - 01:21

Jeżeli chodzi o obsesje.... to najczęściej taka osoba może mieć to już w głowie od dziecka i z tego nie wyrasta. Są tego różne powody i rózne stopnie od uszczypliwych uwag po rękoczyny. Znam takie osoby i osobiście twierdzę, że tylko SILNA dziewczyna może dać sobie radę z kimś takim.

#2 Juby

Juby

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 86 postów

Napisano 05 lut 2010 - 07:04

marta, fakt, to mialem na mysli piszac "etc" a powinno sie glosno o tym mowic.. podniesienie wlasnej samooceny nie jest prosta sprawa i wymaga ogromnej pracy nad soba samym..

#3 marta

marta

    Uzależniony

  • Użytkownicy
  • 3000 postów

Napisano 05 lut 2010 - 11:26

sa rozne podstawy, do tego przezycia z dziecinstwa zakorzenione gdzies gleboko w podswiadomosci etc..


Przyczyną może być też zupełny brak pewności siebie. Skoro taki zazdrośnik uważa siebie za kogoś bezwartościowego to jest przekonany że jego partnerka myśli tak samo i z pewnością znajdzie sobie kogoś lepszego. W efekcie próbuje temu zapobiec i pojawia się zazdrość która przeradza się w końcu w obsesję.

#4 Juby

Juby

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 86 postów

Napisano 04 lut 2010 - 09:36

blahostka, w pewnym sensie tak, ale sa rozne podstawy, do tego przezycia z dziecinstwa zakorzenione gdzies gleboko w podswiadomosci etc..
zazdrosc ma kilka obliczy, czasem ta "ukochana" osoba prowokuje i darzy do tego by byc o nia zazdrosnym, co potrafi wykorzystac przeciewko Tobie.. eh zazdrosc..

#5 blahostka

blahostka

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 614 postów

Napisano 04 lut 2010 - 06:00

To chyba najgorsze co może być w związku.. A dlaczego rodzi się taka zazdrość? Może z braku zaufania do drugiej-ukochanej-osoby?

#6 Infidel

Infidel

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 638 postów

Napisano 02 lut 2010 - 11:30

Karuś, ja to przerobiłem... i odszedłem bo to było nie do zniesienia.

#7 Juby

Juby

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 86 postów

Napisano 28 sty 2010 - 09:52

Chorobliwa zazdrosc.. oj tak :/ jedyne co moze pomoc bo probowalem, ale to tez w nie wielkim stopniu , jest rozmowa z terapeuta.. ale jak sie dowiedzialem, to czy terapia bedzie udana zalezy od naszego charakteru i usposobienia... i wyszlo tak , ze teraz inaczej patrze na swiat ale jakas obawa zostala :/

#8 nowy108

nowy108

    FP Maniak!

  • Użytkownicy
  • 10509 postów

Napisano 30 gru 2008 - 12:57

Zazdrość jest zazwyczaj strachem przed porównaniem. Bywa tez czasem tak, że ktoś ma uraz, ponieważ został kiedyś zostawiony, nie wie do końca czemu, lub wie i nie może lub nie potrafi tego zmienić, więc powoduje to lęk przed powtórką.
Trzecia możliwość- uwarunkowania kulturowe.
Czasem czynniki te mogą się łączyć.

#9 mirabelkaa

mirabelkaa

    Rozmowny

  • Użytkownicy
  • 25 postów

Napisano 23 gru 2008 - 01:25

Ja jestem właśnie w trakcie próby odnalezienia powodu tego prawdziwego ukrytego we mnie w mojej przeszlości powodu chorobliwej zazdorści.. od nowego roku zaczynam terapie bo z tym nie daje rady sobie sama :) potrzebuje pomocy ale wiem ze dam rade :) Pozdrawiam serdecznie

#10 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 13 lis 2008 - 10:54

A czy mogą mieć a to wpływ, jakieś zachowania z dzieciństwa, braki wyniesione z domu?

Jak najbardziej

#11 Karuś

Karuś

    Nieśmiały

  • Użytkownicy
  • 16 postów

Napisano 13 lis 2008 - 08:15

Co prawda nie chodzi tutaj o mnie, ale widzę, że wszędzie dzieje sie tak samo.
Kaju teraz to mnie podłamałaś, jeżeli żródło całego problemu leży gdzieś głębiej. A czy mogą mieć a to wpływ, jakieś zachowania z dzieciństwa, braki wyniesione z domu? Bo szczerze mówiąc to nie wiem jak namówic tego człowieka na wizytę u psychologa wiec sama próbuje dociec w czym tkwi problem.

#12 kaja

kaja

    FP Maniak!

  • Zarząd
  • 24083 postów

Napisano 12 lis 2008 - 05:13

Czy psycholog tutaj może coś pomóc?

Tak ...chorobliwa zazdrosc ma zazwyczaj swoje zrodlo zupelnie nie zwiazane z obiektem zazdrosci i trzeba do niego dotrzec

#13 marta

marta

    Uzależniony

  • Użytkownicy
  • 3000 postów

Napisano 12 lis 2008 - 11:59

Tak, ja coś o tym wiem. Tylko, że to ja byłam ofiarą takiego zazdrośnika. Potrafił mnie skatować przez jakichś wyimaginowanych moich kochanków a potem zarzekać się że mnie kocha i bardzo żałuje.
Ty przynajmniej próbujesz coś z tym robić, on twierdził, że wszystko z nim ok, a to ja powinnam się leczyć. Miał po części rację, po 4 latach gehenny odeszłam ale musiałam się poddać terapii bo byłam jednym wielkim kłębkiem nerwów.
Coś z tego zostało do dziś.
Psycholog może ci pomóc, jak najbardziej. Samo ci nie przejdzie.

#14 Karuś

Karuś

    Nieśmiały

  • Użytkownicy
  • 16 postów

Napisano 12 lis 2008 - 11:53

Czy jest na tym forum choć jeden człowiek, który wie co to znaczy prawdziwa, chora, obsesyjna i groźna dla drugiej osoby zazdrość o swojego partnera (kę). Czy z tego dla sie jakoś leczyć, wyrosnąć, ogólnie zrobic coś żeby zmienić nastawienie takiej osoby, naprowadzić ją na normalny tok myślenia, zanim taka osoba od słów przejdzie do czynów.
Czy psycholog tutaj może coś pomóc?
Jeżeli ktoś przeszedł przez taką gehennę, napiszcie jak sobie poradziliście. :huh: